poniedziałek, 14 stycznia 2019

Wegetariański pasztet z soczewicy

Myślicie, że pasztet, szczególnie wegetariański to kulinarne wyzwanie?
Nic z tych rzeczy!

Czas na pierwszy, banalnie prosty przepis na wege pasztet na moim blogu. Post miał się pojawić już przed Świętami, ale przerósł mnie nadmiar przygotowań i szaleństwo w pracy. Jednym słowem typowy grudzień, choć z roku na rok każdy wydaje się jeszcze bardziej zakręcony :-)

Całe szczęście dobrze wyposażona kuchnia, którą mogliście zobaczyć w moim ostatnim wpisie zdecydowanie ułatwiła mi kuchenne wojaże. Nie wiem, jak żyłam wcześniej bez robota kuchennego?


Wegetariański pasztet z soczewicy
przepis na małą keksówkę - 150 g soczewicy - 3 średnie marchewki (200g) - 1 mała pietruszka (60g) - kawałek selera (100g) - 10 cm kawałek pora - 5 suszonych pomidorów - 1 kopiasta łyżka mąki ryżowej - 3 liście laurowe - 3 ziela angielskie - 1 łyżka suszonej bazylii - 1 cm kawałek imbiru - płaska łyżeczka soli - ostra papryka, mielony imbir, pieprz (ilości wedle preferencji)





Soczewicę opłukujemy dokładnie na sitku, wrzucamy do gotującej się, lekko osolonej wody i gotujemy przez 8 minut. Odcedzamy na sitku i odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.
Jednocześnie w sporym garnku gotujemy do miękkości jarzyny wraz z listkami laurowymi oraz zielem angielskim. Po ugotowaniu również odstawiamy do ostygnięcia.

Przygotowane składniki dwukrotnie mielimy, dodajemy również 3 suszone pomidory.
Ja użyłam mojego robota kuchennego Electrolux Assistent Pro z końcówką do mielenia, wybrałam drobniejsze sitko z dwóch dostępnych w zestawie. Przystawka do mielenia jest tą najczęściej przeze mnie używaną, zaraz obok tej do ucierania. Chociaż biorąc pod uwagę najbliższe dni, to do łask wrócą wszystkie elementy wspomagające przygotowywanie ciast :-)

Do zmielonych składników dodajemy przyprawy, jajko oraz mąkę, dokładnie mieszamy i przekładamy do silikonowej foremki (mała keksówka) lub metalowej, wyłożonej papierem do pieczenia. Pozostałe suszone pomidory siekamy i nakładamy na wierzch masy.

Pasztet wkładamy do nagrzanego piekarnika (170'C) i pieczemy 50 minut.
Studzimy przed spożyciem, przechowujemy w lodówce do 4 dni.




35 komentarzy:

  1. Wege pasztety wymiatają! :)
    https://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zdania, że są świetne ;)

      Usuń
    2. Dietetyczne i na odchudzanie idealne. Są świetne, zgadzam się.

      Usuń
  2. Wygląda apetycznie! :-)

    Zapraszam na mojego bloga! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po raz pierwszy pasztet soczewicy jadłam u teściowej. A w zasadzie spróbowałam go z grzeczności bo z góry założyłam, że będzie niedobry.. bo jak to? pasztet z soczewicy? Jednak okazało się, że jest wyśmienity. Sama nauczyłam go się go robić. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie robiłam pasztetu z soczewicy ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko bosko jaki super! Jutro wieczorem będę testować według przepisu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę rewelacyjny przepis! Gratuluję :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie jadłam pasztetu z soczewicy, ale na pewno kiedyś spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. ostatnio próbowałam pasztetu z cieciorki. Był bardzo smaczny. Takze w ten też wierzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie pasztety można zajadać z czystym sumieniem :) Czytanie tego bloga to sama przyjemność :) Warto się tu zatrzymać, choćby na chwilę. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie jadłam takiego pasztetu. Ciekawy przepis.

    OdpowiedzUsuń
  11. czy ziele angielskie i lisc laurowy również należy zmielić z z warzywami? kiedyś przez przypadek zmieliłam ziele angielskie w zupie krem i całkiem zmieniło to smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Interesujący pomysł. Wegetariański pasztet to dla mnie nowość.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda bardzo smacznie. Wypróbuję wraz z dziewczyną.

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, wydaje się być bardzo smaczny, wygląda pysznie <3 zastanawiam się czy pasowałby do tego czarny czosnek... (jeśli o nim nie słyszałaś - tu więcej) ma on zupełnie inny smak niż ten nasz znany powszechnie biały czosnek, nadaje potrawom słodkości... myślisz, że można byłoby go dodać do tego pasztetu? pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  15. Pasztet wegetariański to fajna i ciekawa opcja.

    OdpowiedzUsuń
  16. coś wspaniałego... posmakował nawet mojemu chłopakowi, który jest wielkim przeciwnikiem wegetarianizmu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jako wegetarianin szukam takich przepisów, przyda się z pewnością!

    OdpowiedzUsuń
  18. Przydatny jest dla mnie ten blog, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  19. Skorzystałem z Twojego przepisu i szczerze mogę powiedzieć, że jest to najlepszy pasztet jaki miałem okazję jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Powtarzam pytanie, które już wcześniej było zadane: czy liść laurowy i ziele angielskie zemleć z ugotowanymi warzywami?

    OdpowiedzUsuń
  21. Pasztet wygląda super, a smakuje pewnie jeszcze lepiej. Blog robi ogromne wrażenie. Widać tutaj włożone serce i wysiłku z pasji. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim zdaniem taki blog jak ten jest bardzo interesujący.To na pewno bardzo dobrze że takie blogi są jak ten.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak najbardziej jestem otwarta na takie smaki i z pewnością wypróbuje ten przepis.

    OdpowiedzUsuń
  24. Znakomicie to wygląda i zapewne tak smakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. A to ci pasztet! Prezentuje się znakomicie, a jak smakuje to sprawdzę niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A gdzie gałka muszkatołowa? Nie wyobrażam sobie pasztetu bez gałki muszkatołowej...

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie jest to kotlet ale można spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Swietna odmiana od kanapek z szynką :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Pomysł na taki pasztet bardzo mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  30. A tak zastanawiałam się co można zrobić jeszcze z tej soczewicy. To świetna i smaczna opcja. Proste w wykonaniu i można trzymać kilka dni w lodówce. Wypróbuje w weekend!

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie przepadam za wszelkimi pasztetami ale ten wygląda całkiem smacznie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawy i trochę nietypowy przepis.

    OdpowiedzUsuń
  33. Musze przyznać, że to całkiem ciekawy i bardzo oryginalny przepis :). Ja aktualnie jeśli chodzi o dietę korzystam z takiego https://www.lightbox.pl/catering-dietetyczny-warszawa cateringu dietetycznego z dowozem do domu, ale możliwe że i taki pasztet sobie kiedyś wykonam. Jednka dla wszystkich zapracowanych i tych któym wiecznie brakuje czasu, polecam właśnie taką diete pudełkową

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.