Czas na zupę!
Dawno już nie było żadnego przepisu na to rozgrzewające danie, a na zupę, która nie jest w formie
kremu to już w ogóle wieki. Czy wiecie,że w Polsce je się najwięcej zup na całym świecie?
Przynajmniej tego się dowiedziałam oglądając niedawno w telewizji jakiś quiz z wiedzy o żywności..
W gruncie rzeczy jestem skłonna w to uwierzyć, sama jem ich ogromną ilość, a jeżeli pod uwagę
zostały wzięte też zupy mleczne, to już chyba prawie 50% mojej codziennej diety, co zresztą ratuje
nieco moją gospodarkę wodną, bo jakoś z piciem na bieżąco słabo u mnie ostatnio.
Dziś wyszła mi pyszna zupa z soczewicą i cukinią, przypadkiem wegańska (oczywiście bez dodatku jogurtu naturalnego, można zastąpić np sojowym), choć przez chwilę rozważałam dorzucenie do niej kawałków kurczaka, ale ostatecznie zostało całkiem roślinnie.
Rozgrzewająca, treściwa i prosta w przygotowaniu, a przy okazji zahacza o pomijaną niestety często grupę produktów spożywczych "suche nasiona roślin strączkowych" - także zdrowie soczewicy!
Zupa curry z soczewicą i cukinią
Przepis na 3 duże porcje
Pokrojoną w talarki, a następnie na połówki marchew oraz pietruszkę wrzucamy do gotującej się wody, dodajemy ziele angielskie i gotujemy pod przykryciem około 10 minut.
Na patelni rozgrzewamy łyżeczkę oliwy z oliwek i podsmażamy posiekaną cebulę oraz czosnek.
Gdy cebula się zarumieni dorzucamy pokrojoną w sporą kostkę cukinię i całość dusimy pod przykryciem na sporym ogniu, co jakiś czas mieszając.
Do gotujących się warzyw dodajemy opłukaną na sitku soczewicę i pozostawiamy na małym ogniu kolejne 15 minut, po czym dodajemy zawartość patelni oraz pomidory i gdy zupa ponownie zacznie wrzeć ściągamy ją z ognia i odstawiamy na 10 minut.
Całość doprawiamy solą, pieprzem, dużą ilością curry, bazylii i odrobiną ostrej papryki.
Po nałożeniu na talerze / do miseczek, dodajemy łyżkę jogurtu naturalnego.
Dawno już nie było żadnego przepisu na to rozgrzewające danie, a na zupę, która nie jest w formie
kremu to już w ogóle wieki. Czy wiecie,że w Polsce je się najwięcej zup na całym świecie?
Przynajmniej tego się dowiedziałam oglądając niedawno w telewizji jakiś quiz z wiedzy o żywności..
W gruncie rzeczy jestem skłonna w to uwierzyć, sama jem ich ogromną ilość, a jeżeli pod uwagę
zostały wzięte też zupy mleczne, to już chyba prawie 50% mojej codziennej diety, co zresztą ratuje
nieco moją gospodarkę wodną, bo jakoś z piciem na bieżąco słabo u mnie ostatnio.
Dziś wyszła mi pyszna zupa z soczewicą i cukinią, przypadkiem wegańska (oczywiście bez dodatku jogurtu naturalnego, można zastąpić np sojowym), choć przez chwilę rozważałam dorzucenie do niej kawałków kurczaka, ale ostatecznie zostało całkiem roślinnie.
Rozgrzewająca, treściwa i prosta w przygotowaniu, a przy okazji zahacza o pomijaną niestety często grupę produktów spożywczych "suche nasiona roślin strączkowych" - także zdrowie soczewicy!
Zupa curry z soczewicą i cukinią
Przepis na 3 duże porcje
- 1 L wody
- 2 spore marchewki (200g)
- 1/2 średniej pietruszki (40g)
- 1 puszka krojonych pomidorów
- 1 spora cebula
- 2 ząbki czosnku
- 200 g cukinii
- 100 g czerwonej soczewicy
- 1 płaska łyżka przyprawy curry
- 1/2 łyżeczki przyprawy garam masala
- 1/2 łyżeczki ostrej papryki
- 1 łyżka suszonej bazylii
- 1 łyżeczka soli
- ziele angielskie (2-3 ziarenka)
- sporo świeżo zmielonego pieprzu
- 1 łyżeczka oliwy z oliwek
- jogurt naturalny do zabielenia
Pokrojoną w talarki, a następnie na połówki marchew oraz pietruszkę wrzucamy do gotującej się wody, dodajemy ziele angielskie i gotujemy pod przykryciem około 10 minut.
Na patelni rozgrzewamy łyżeczkę oliwy z oliwek i podsmażamy posiekaną cebulę oraz czosnek.
Gdy cebula się zarumieni dorzucamy pokrojoną w sporą kostkę cukinię i całość dusimy pod przykryciem na sporym ogniu, co jakiś czas mieszając.
Do gotujących się warzyw dodajemy opłukaną na sitku soczewicę i pozostawiamy na małym ogniu kolejne 15 minut, po czym dodajemy zawartość patelni oraz pomidory i gdy zupa ponownie zacznie wrzeć ściągamy ją z ognia i odstawiamy na 10 minut.
Całość doprawiamy solą, pieprzem, dużą ilością curry, bazylii i odrobiną ostrej papryki.
Po nałożeniu na talerze / do miseczek, dodajemy łyżkę jogurtu naturalnego.
---------



Bardzo fajne smaki na pewno super smakowała :) !
OdpowiedzUsuńNie ma wątpliwości. Na pewno była rewelacyjna
UsuńZupa jest przepyszna! Gorąco polecam!
UsuńZupa z soczewicą chodzi za mną od kilku tygodni.. Twoja musiała być bardzo aromatyczna ;)
OdpowiedzUsuńWygląda na naprawdę treściwą i pyszną! Takie lubię :-)
OdpowiedzUsuńmusi być pyszna :) robię podobną, ale bardziej krem. Następnym razem spróbuję Twój przepis :)
OdpowiedzUsuńbomba bomba bomba :)
OdpowiedzUsuńDopiero od miesiąca soczewica zagościła w mojej kuchni - w moim rodzinnym domu nigdy się jej nie jadało - a ja teraz nie potrafię bez niej żyć :)
Super dani !! :)
wyglada super :) przekonałas mnie aby spróbować :)
OdpowiedzUsuńPrzyda mi się taki przepis na pewno :) Super zupa :)
OdpowiedzUsuńprzyznam, że rzadko zupy jadam, ale jak jest pyszna, rozgrzewająca i pełna smacznych składników to zawsze chętnie :) podoba mi się przepis, zapisuję!
OdpowiedzUsuńjestem na tak :) niebawem przetestuję!
OdpowiedzUsuńMożna zamiast czerwonej dodać zieloną soczewice? :) Akurat takową posiadam :)
OdpowiedzUsuńTak, może być zielona :)
UsuńWłaśnie się zajadam, pycha:-)
OdpowiedzUsuńHej! Korzystam z Twoich przepisów już prawie jak maniaczka. Robiłam Twoje ciasto czekoladowe z czerwonej, różne frittaty, łososia z puree chrzanowym i nawet dynie z kaszą jaglaną. I wszystko jest pyszne! I tylko nie mogę się doczekać chleba bezglutenowego. Proszę, proszę poratuj! Albo nawet nie musi to być chleb, cokolwiek z czego można zrobić kanapkę albo zjeść z jajecznicą.Kupne chleby bezglutenowe smakują i wyglądają jak materac piankowy. Jest ohydny, a ja jestem smakoszem. :(
OdpowiedzUsuńsą ohydne* :P
UsuńAlicja, jesli szukasz tez kupnego chleba to polecam krolewski z firmy belviten, albo swiezy bochenek z bezglutena ( ciemny lepszy). ja niestety nie potrafie upiec smacznego chleba bez glutenu wiec ciagle poszukuje gotowych. I jest tych smscznych ciraz wiecej:)
UsuńWitaj ;) spytam tu bo zależy mi na szybkiej odpowiedzi. Chodzi o przepis http://www.dietetycznie-w-kuchni.blogspot.com/2012/06/sonecznikowe-bueczki-pszenno-zytnie.html jesteś w stanie podać wartość na 100g bo tylko wtedy uda mi się je zapisać w moim kalkulatorze. Bardzo fajny blog, jestem tu krótko a już nalazłam tyle przepisów dla siebie ;)
OdpowiedzUsuńWitaj, nominuję Twój Blog do Liebster Blog Award. Życzę miłej zabawy. Szczegóły na: http://pasjakobiety.blogspot.com/2014/03/nominacja-do-lieber-blog-award.html
OdpowiedzUsuńPrzepyszna !
OdpowiedzUsuńKolorystycznie przypomina mi pomidorową :) W sumie są tam pomidory
OdpowiedzUsuńZrobilam w końcu :)pyszna :)
OdpowiedzUsuńpierwszy raz zrobilam cos z soczewicy, mialam mieszane uczucia... ale to jest pyszne! dodalam 2 papryczki ostre i zrobilam 2 porcje. pyszota. dzieki za inspiracje :)
OdpowiedzUsuńmega pyszna sycaca i rozgrzewajaca ! uwielbiam twojego bloga :3
OdpowiedzUsuńPycha! Zrobiłam, zjadłam i robie znowu :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie skończyłam robić...PYSZNE!!!
OdpowiedzUsuń<3
Wyszła znakomita, pomimo braku pasty curry i obecności selera zamiast pietruszki :)
OdpowiedzUsuńCzy można zastąpić czymś cukinię? Nie mogę jej nigdzie dostać
OdpowiedzUsuńczy porcja zupy z tego przepisu wystarczy na obiad na dwa dni:)?
OdpowiedzUsuńz całego przepisu wychodzą 3 spore talerze zupy, a co do porcji to wiadomo - kwestia indywidualna co komu wystarczy :-)
Usuńa jesli chcialabym dodac piers z kurczaka to w ktorym momencie dodac i czym najlepiej doprawic zeby pasowalo smakowo do calosci ?:)
OdpowiedzUsuńCzy pomidory mogą być świeże? Jeśli tak, jaka ilość? Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTak, sparzone i obrane ze skóry - 400 g :-)
UsuńO, wersja z cukinią. Ciekawe połączenie, szczególnie, że cukinię bardzo lubię :)!
OdpowiedzUsuńDorzucenie kurczaka też jest niezłym pomysłem, chociaż nawet bez mięsa soczewica syci na długo.
można tą zupę zamrozić ? :)
OdpowiedzUsuńMam pytanie ile taki talerz tej zupy może mieć kalorii ?:-)
OdpowiedzUsuńIle kalorii ma talerz takiej zupy?:-)
OdpowiedzUsuńIle kalorii ma talerz takiej zupy?:-)
OdpowiedzUsuń