sobota, 21 maja 2016

Zapiekanki bez chleba / faszerowana papryka

Właśnie poparzyłam sobie 4 palce łapiąc za rozgrzaną formę wprost z piekarnika.
Ból został mi jednak wynagrodzony, ponieważ zapiekanki wyszły ko-za-ckie!
Na prawdę, chyba jutro je powtórzę bo były tak dobre, a została mi jeszcze jedna papryczka!

Właściwie nie myślałam o nazywaniu ich zapiekankami, w planie były zwykłe, faszerowane papryczki, ale jak tak przekroiłam jedną połówkę, aby chwycić do zdjęcia to stwierdziłam, że bardzo dobrze trzymają się w całości i ostatecznie skonsumowałam je jak zapiekankę, sztućce zostały w kuchni :-) 


 


Zapiekanki z papryki i kaszy orkiszowej

  • 1 duża, podłużna papryka czerwona
  • 50 g kaszy orkiszowej lub gryczanej (niepalonej) dla wersji bez glutenu
  • 1 mała marchew (50g)
  • 3 łyżki szczypiorku
  • 3 małe, suszone pomidory opłukane z oliwy (20g)
  • 1/3 kuli mozzarelli o obniżonej zawartości tłuszczu
  • 1 jajko
  • łyżeczka oregano
  • świeży rozmaryn (łyżeczka posiekanego)
  • sól, pieprz do smaku




 Kaszę gotujemy w lekko osolonej wodzie, odcedzamy na sitku, odstawiamy do ostygnięcia.

Marchew obieramy, ucieramy na małych oczkach tarki lub rozdrabniamy (ja użyłam siekacza do cebuli), szczypiorek siekamy, kroimy w kostkę suszone pomidory.
Przygotowane warzywa dodajemy do kaszy.

Mozarellę ucieramy na dużych oczkach tarki, dodajemy wraz z jajkiem do reszty składników, doprawiamy świeżym rozmarynem, oregano, odrobiną soli i sporą ilością pieprzu, całość dokładnie mieszamy i przekładamy do wydrążonych połówek papryki.

Przygotowane papryczki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy w 180'C przez 35 minut.



-----


14 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bajecznie :-) ile kcal ma cała porcja? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Z pomidorami suszonymi, coś dla mnie <3 Nigdy nie jadłam takich papryk. Do zapiekanek nadają się idealnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Widze ze chyba nie zarabiasz na swoim blogu, a mozesz polaczyc swoja pasje z zarobkiem, przy twojej pozycji w google mozesz niezle zarobic, jest sposob na spieniężenie bloga o niemal kazdej tematyce, wygogluj sobie - jak zarobić na blogu drugą wypłatę

    OdpowiedzUsuń
  5. Chodziła za mną ostatnio papryka faszerowana ale miałam dość mięsa mielonego a tu proszę!
    Papryki w piekarniku, trochę zmodyfikowane o kaszę jaglaną - zobaczymy co z tego wyjedzie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a można użyć fety?

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda super i jakie zdrowe w dodatku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda przepysznie, ciekawe czy smakuje tak samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepis wędruje do przetestowania osobistego! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedziałem, że coś takiego da sie zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno zrobię, ale jak ktoś wyżej użyje kaszy jaglanej lub ryżu (gryczanej nie lubię, a pszenicy w tym orkiszu nie jem)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy pomysł tego jeszcze nie widziałam:)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.