poniedziałek, 21 września 2015

Łatwe, wegańskie burgery z soczewicy

Skandynawskich wakacji dalszy ciąg, więc mam troszkę więcej czasu na gotowanie i zrobienie kilku zdjęć, chociaż wieczorami nadrabiam z jadłospisami dla moich podopiecznych, także nie ma leniuchowania tak do końca :-) 

Już na początku października będę gościć w urokliwym miejscu pod Poznaniem, gdzie zostałam zaproszona do poprowadzenia warsztatów kulinarnych dla kilkunastu pozytywnych i aktywnych kobiet, może jeszcze załapiecie się na wolne miejsce, więc podaję link do wydarzenia! KLIK

Na warsztatach porozmawiamy sobie o roli mięsa w diecie oraz o jego zamiennikach, a potem przygotujemy w pełni wegetariańskie menu!
Między innymi zagoszczą na stołach zrobione przez nas soczewicowe burgery, więc dziś poeksperymentowałam sobie z nimi trochę w kuchni :-)

Wyszły pyszne! Koniecznie wypróbujcie, są banalne i fantastycznie smakują z domowej roboty piklami!






Łatwe, wegańskie burgery z soczewicy
przepis na 3 burgery, wartość energetyczna 1 burgera:

  • 120 g czerwonej soczewicy
  • 1/2 dużej, czerwonej cebuli
  • 1/2 średniej marchwi
  • garść świeżej bazylii
  • 1/3 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
  • 1/3 łyżeczki ostrej papryki
  • 1/2 łyżeczki curry
  • 1 łyżka suszonej bazylii
  • sól do gotowania soczewicy
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego




Soczewicę gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie (wcześniej płuczemy na sitku).

Cebulę drobno siekamy, a marchew ucieramy na małych oczkach tarki, składniki dusimy do miękkości na delikatnie natłuszczonej patelni (po podsmażeniu podlewamy wodą, dusimy i odparowujemy).

Dobrze odcedzoną i odciśniętą (!) soczewicę mieszamy z zawartością patelni, dodajemy posiekane świeże zioła, przyprawy i całość mieszamy dokładnie.

W dłoniach formujemy kule (w razie potrzeby raz jeszcze mocno ściskamy, żeby pozbyć się wody) i spłaszczamy formując "kotleciki", które kładziemy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Burgery pieczemy w temperaturze 200 'C przez 25 minut.

Gotowe kotleciki są dość kruche, szczególnie zaraz po upieczeniu, więc warto pozwolić im chwilkę poleżeć na blaszce i podnosić za pomocą szpatułki.




Koniecznie muszę popracować nad jakąś dobrą, razową bułą do burgerów, co Wy na to? :-) 


39 komentarzy:

  1. Muszę spróbować! Jestem fanką burgerów, ale nie jest to specjalnie dietetyczne.. Ostatnio też słyszałam o marchewkowych! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają przepięknie, na 100% wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wyglądają i na pewno pysznie smakują! Też piekę burgery w piecu :-)))

    Zapraszam do siebie :-) www.make-life-green.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. jak to dobrze że kupiłam tyyyle soczewicy ostatnio

    OdpowiedzUsuń
  5. fantastyczne kotleciki, takie przepisy uwielbiam najbardziej - proste, smaczne i zdrowe, a do tego w pełni roślinne! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię, nawet bardzo burgery 100% wołowiny, ale wege burgery to bardzo pyszne urozmaicenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A może być żółta soczewica? Bo taką mam i nie wiem za bardzo co z niej zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne, na pewno wypróbuję. Już obmyślam, co by tu jeszcze do tej bułki włożyć ;) A nad dobrą, razową bułą burgerową jak najbardziej myśl! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem mega ciekawa, jak smakują!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zrobiłam dzisiaj - wyszły pysznie. Mam pytanie, jajko sprawi że będą zwięźlejsze ? Wszystko okej, gdyby nie ich delikatnosc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze obawiam się, że takie kotlety bez żadnego "związania" nie będą się dobrze trzymały. Jeżeli nie jesteśmy na diecie wegańskiej, to jajko z pewnością ułatwi sytuację (chociażby w transporcie ;)) Duży plus za użycie piekarnika :)

      Usuń
  11. Mi wyszly przepyszne! Świetny przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny, ciekawy blog! Powodzenia i zapraszam do mnie i komentowania http://eathealthilyandkeepfit.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet mam wszystkie składniki, trzeba zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nigdy takich nie jadłem, chyba pora spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglądają uroczo, a ja akurat od kilku dni mam ochotę na "fast fooda" ;) Na pewno wypróbuję przepis.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam je, ale także w wersji z indykiem i są pyszne. Taki przepis znalazłem w bazie produktów dzienniczka diety.

    OdpowiedzUsuń
  17. Super blog. Ślicznie wygląda. Chętnie spróbuje. Blog warty polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam jestem mama 5 letniego Bartka i rocznego Nikodema moim maluchom przypadły zdecydowanie paluszki serowe naturalne .Wśród rówieśników również przeważał wybór naturalnych ,te o smaku keczupy świetnie nadawały się do serwowania szaszłyków na zimno z kabanoskiem serkiem keczupowym ogóreczkiem i pomidorkiem. ale ogóle wrazenie jakie wywarły na mnie i moich najbliższych czy znajomych to jest to że są pyszne i łatwo je zapakować wszędzie. Świetnym dodatkiem to tego burgera vegańskiego będzie ser z paluszków serowych właśnie które testuję.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny przepis ;) Wegańskie burgery potrafią być naprawdę wyśmienite, od siebie mogę jeszcze jeden przepis polecić, który używam od dawna - http://jemyzdrowo.pl/przepis/Burgery%20weganskie/8433

    OdpowiedzUsuń
  20. śWIETNA ALTERNETYWA DLA MIĘSA :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zamiast bułki dla związania proponuję płatki jaglane... Piekłam pasztet z indyka i zamiast bułki tartej dodałam płatki... Wyszedł pyszny.. Myślę że w tych burgerach też się sprawdzi..

    OdpowiedzUsuń
  22. Super. Pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja miksuje połowę soczewicy i wtedy się trzymają bez żadnych dodatków ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy te burgery wyjdą z cukinią zamiast marchewki ???

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam. Czy te kotleciki rzeczywiście się nie rozpadają i są odpowiednio twarde pomimo braku sklejacza? Bardzo bym chciała je zrobić,ale boję się,że mi się rozlecą... bardzo proszę o odpowiedź..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisała koleżanka wyżej - połowę soczewicy można zblendować, wtedy jeszcze mocniej się skleją :-)
      Zwykle rozpadają się zbyt długo przetrzymane w piekarniku (wysychają)

      Usuń
  26. A czy gdyby upiekł te burgery w formie od pasztetu, to dałoby rade go potem pokroić? I na ile by ewentualnie trzymać w piekarniku..? Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam i dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piekł ktoś w formie na pasztet?

      Usuń
    2. Co Pani myśli o tym aby upiec to danie w małej keksówce? Udałoby sie?

      Usuń
    3. Można przygotować ten przepis w formie pasztetu, ale należałoby użyć zblendowanej na papkę soczewicy, w przeciwnym razie nie ma szans na krojenie :-)

      Usuń
  27. Ja też myślę o pasztecie. Bardzo proszę o opinie na ten temat, bo nie chciałabym dodawać żadnych sklejaczy.. Muszę się pilnować jesli chodzi o kalorie, dlatego jajko czy jakaś mąka tylko by mi przeszkadzały...w innych przepisach jakie znalazłam są właśnie sklejacze, a zależy mi właśnie na tych..od Pani. Żeby nie były za suche i żeby dało sie przekroić..bardzo proszę o opinie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zblendować soczewicę ;-) Zawsze możesz użyć kilku białek jajka - to tylko obniży kaloryczność na 100g produktu.

      Usuń
  28. Dziękuję serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.