poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Domowy napój izotoniczny

Jak za pewne część z Was wie, szczególnie tych, którzy śledzą moje konto na Instagramie, należę do osób aktywnych fizycznie, a poza łazikowaniem okazjonalnie po górach, bieganiem i innymi rekreacyjnymi odskoczniami - trenuję na siłowni. Tak, ze sztangą!
Oczywiście oprócz treningu siłowego praktykuję w miarę regularne treningi aerobowe, cardio i interwały. Oczywiście wszystko po to, by móc więcej jeść! /hehe/ :-)

W związku z tym i nadchodzącą falą kosmo upałów mam przepis na domowej roboty izotonik, przyda się tym śmiałkom, którzy nie odpuszczają mimo skwaru i nie przerywają swoich planów treningowych.

Komu jeszcze? No właśnie nie wszystkim aktywnym.

Pytanie klucz - kiedy woda, a kiedy izotonik?

To, że ćwiczymy, nie oznacza, że potrzebujemy suplementu, jakim jest napój izotoniczny.
Twój trening trwa godzinę? Parę minut dłużej? Idziesz na jedne zajęcia fitness? PIJ WODĘ! 
Twój trening jest intensywny, długi, dużo się pocisz, temperatura jest wyjątkowo wysoka?
Sięgnij pod domowy izotonik - szybciej nawodni Twój organizm, uzupełni braki minerałów utraconych wraz z potem, a dodatkowo dostarczy wystarczającej ilości energii do kontynuowania długotrwałego wysiłku.

Dlaczego nie kupne? No nie wiem, ten smerfowy kolor chyba mówi sam za siebie.. :-)






Domowy napój izotoniczny
makro na 100 ml

  • 800 ml wody mineralnej
  • sok wyciśnięty z dużej 1 cytryny
  • sok wyciśnięty z 1/2 czerwonego grejpfruta
  • 1 cm kawałek imbiru
  • 1 spora łyżka miodu (35g)
  • 2/3 łyżeczki soli


Do wody mineralnej dodajemy sok wyciśnięty z cytryny i grejpfruta (w alternatywie można użyć innych owoców cytrusowych). 

Do mieszanki dodajemy łyżkę miodu i niecałą łyżeczkę soli.

Na końcu obieramy imbir, odcinamy centymetrowy kawałek i przeciskamy przez praskę do czosnku. Całość dokładnie mieszamy i przelewamy przez drobne sito, aby zatrzymać ewentualne pestki i kawałki owoców.




Przepis z pozdrowieniami dla Basi, która o niego prosiła :-) 

6 komentarzy:

  1. Jak patrzę to widze, jak on nieźle moze orzeźwić ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Baaardzo dziękuję i również pozdrawiam ;)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma to jak domowy, zdrowszy zamiennik od kupnych produktów z cukrem i barwnikami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chia już kupiona, z niecierpliwością czekam na przepis :))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna wiadomo, że woda z miodem i cytryną to najlepszy izotonik. Kilka listków mięty da prawdziwe orzeźwienie. Z grejfrutem nie próbowałam, ale mnie przekonuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O super! Słyszałam o tym jak zrobić napój izotoniczny, ale w bardzo podstawowej wersji! Tutaj widzę imbir i dodatkowo cytrusy do wyboru, chyba sama muszę niebawem wypróbować!:)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie! Plan dietetyczny dzień po dniu:)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.