niedziela, 29 marca 2015

Białkowe placki jaglane

Dzisiaj będzie przepis trochę inny niż zwykle, a mianowicie z użyciem odżywki białkowej, 
a precyzyjnie rzecz ujmując izolatu o smaku czekoladowym.
Na co dzień nie używam preparatów wysokobiałkowych, mimo, że od 2 lat "mieszkam" na siłowni, a od pół roku 3-4 razy w tygodniu ćwiczę porządnie siłowo. 
Zwykle przygotowywane przeze mnie posiłki wystarczają mi na pokrycie zapotrzebowania na białko, chociaż z miłości do słodkich śniadań mam czasem problem z odpowiednią jego podażą w tym posiłku, a jest ono równie ważne jak poranna dawka węglowodanów.

Abstrahując jednakże od mojej diety, to wreszcie (choć powinnam nie zapeszać :D) udało mi się namówić mojego narzeczonego na wejście w posiadanie karty multisport i rozpoczęcie przygody z siłownią. Tomek jest typowym ektomorfikiem, choćby zjadł słonia to następnego dnia i tak będzie jeszcze pół kilo chudszy, także przyda mu się kilka przepisów z użyciem odżywki, szczególnie, że ze śniadaniami w ogóle u niego kiepsko.

Placki są "bezjajeczne", niestety nie wegańskie, ponieważ izolat nie jest "veganfriendly", ale za to nie zawiera laktozy i jest odpowiedni dla osób unikających produktów mlecznych.

Pewnie przewinie się tu jeszcze trochę przepisów białkowych, bo wiem, że wśród czytelników jest pewna grupa, która takie preparaty stosuje.





Czekoladowe placki białkowe z kaszy jaglanej
Kalorie: 395   Białko: 29g   Tłuszcze: 16g   Węglowodany: 34g
  • 35 g kaszy jaglanej
  • szczypta soli
  • 1 miarka izolatu czekoladowego Activehero
  • 20 g mąki kokosowej
  • 1 łyżka mielonego siemienia lnianego
  • 80 ml wrzątku
  • 1 łyżeczka oleju rzepakowego




Kaszę jaglaną gotujemy w lekko osolonej wodzie, odcedzamy.
Siemię zalewamy w szklance wrzątkiem, odstawiamy na 5 minut, a następnie przelewamy do kaszy,
dodajemy również izolat, mąkę kokosową i dokładnie mieszamy.

Otrzymaną masę (będzie gęsta) w porcjach (po 1 kopiastej łyżce) przekładamy na dobrze rozgrzaną, skropioną lub spryskaną olejem patelnię i dociskając formujemy okrągłe placuszki, które smażymy 2-3 minuty z obu stron.

Podana kaloryczność dotyczy placków bez dodatków - najlepiej będą smakowały w towarzystwie świeżych owoców i/lub ulubionych bakalii.




Placuszki są fajne zarówno na ciepło jak i na zimno i idealnie smakują z dodatkiem świeżych owoców i orzechów. Tak na prawdę w formie małych krążków (wielkości dużej łyżki stołowej) na zimno mogą udawać ciasteczka, bo robią się bardzo sztywne :-)

Dodatkowo firma ActiveHero ufundowała dla Was nagrody w konkursie facebookowym, na który serdecznie zapraszam! Do wygrania preparaty i fajne lunchboxy :-) --- KONKURS ---


10 komentarzy:

  1. Kiedyś robiłam białkowe placuszki, przypomniałaś mi, że warto do nich wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaglane placuszki wiszą już w planie śniadania! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zastanawiam się czy zamiast oleju rzepakowego mogę dodać oliwę z oliwek np tą od develeya? co myślisz na ten temat? wielki plus za dodanie siemienia lnianego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Można je zrobic odżywki w skladzie? Troche mi jej szkoda do smażenia placków.
    Za to wymieszana z mala ilością płynu jest jak pyszny krem albo polewa! Często tak przygotowana odzywka smaruje omleta i smakuje obłędnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.