poniedziałek, 10 marca 2014

Twarogowa pasta z wędzoną makrelą

Wczoraj minęło 5 tygodni od mojej przeprowadzki.
Mama zawsze mi mówiła, że im będę starsza, tym czas będzie mi szybciej leciał, ale żeby aż tak?
Przecież dopiero były święta Bożego Narodzenia i tyle czasu na wszystko, a dziś okazuje się,
że jest 10 marca i dokładnie za 14 dni będę się starała sklecić jakieś konstruktywne odpowiedzi na moim egzaminie licencjackim, żeby zaraz potem w końcu zacząć z czystym sumieniem rozkoszować
się wiosną i może w zacząć korzystać z tego, że mieszkam w stolicy i mogę robić różne fajne rzeczy i odwiedzać smaczne knajpki.
Tymczasem jednak przez kolejne dwa tygodnie jedyna myśl, która przewijać mi się będzie w każdej wolnej chwili to irytujące "ucz się". 
Przynajmniej może w międzyczasie uda mi się zostać posiadaczką działającego piekarnika.

Na razie jednak mam dla Was prosty przepis, który pewnie część z Was lubiąca ryby już sama wynalazła, a mianowicie twarogową pastę z wędzoną makrelą - bo jak już jeść tłuszcz na kanapkach, to niech chociaż będzie ten zdrowy zamiast tego w popularnych serkach smarowanych :-)




Twarogowa pasta z wędzoną makrelą

  • 100 g wędzonej makreli
  • 100 g chudego twarogu
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • 1 duża cebula
  • 2 łyżki posiekanego szczypiorku
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka świeżo zmielonego pieprzu
  • opcjonalnie szczypta soli



Jak to z pastami bywa spreparowanie ich polega na zmieleniu składników - możemy to zrobić za pomocą blendera lub np maszynki do mielenia mięsa.
Przed mieleniem kroimy cebulę w kostkę, a czosnek przeciskamy przez praskę.
Szczypiorek dodajemy w całości do gotowej pasty.

Wędzona makrela jest oczywiście bardzo słona, więc ewentualną szczyptę soli dodajemy dopiero po spróbowaniu gotowego wyrobu :-)


----

ps. Idealnie pasuje też do makaronu! :-)

18 komentarzy:

  1. muszę wypróbować ten przepis, bo makrelę bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też makrelę lubię. Jednak nie pasuje mi za bardzo to połączenie ze serem

      Usuń
  2. Zapisuję, bardzo chętnie zrobię tę pastę, wyobrażam sobie jak musi być smaczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam i od razu zjadłam część na chlebie - niebo w gębie! Bardzo prosta, ale niezwykle smaczna pasta. Soli nie dodawałam, całość była idealna wyważona bez niej.

      Usuń
  3. świetna pasta! akurat bardzo lubię wędzone ryby, a makrela jakoś mi nie podeszła -za to w paście o wiele bardziej ją wolę i przepis jak najbardziej wykorzystam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam takie połączenia ;) skorzystam chętnie z przepisu ;)

    Zapraszam do mnie ;]
    http://diamond-life-healthly.blogspot.com ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię wędzoną makrelę tak jak moj tato wiec chyba zafunduje nam taka pastę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Akurat mam wszystko w lodówce;) Uwielbiam kanapki z twarogiem i makrelą ;) Trzymam kciuki za obronę, chociaż wszyscy pewnie Ci to mówią, nie taki diabeł straszny;) Nawet nie zauważysz kiedy odpowiesz na te 3 pytania ;)

    Pozdrawiam,
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy ta pasta nadaje się do pracy? Chodzi głównie o zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe pytanie :- ) Akurat miałam ją dziś w pracy jako dodatek do makaronu. Zapach jest, jak to z rybą, ale na pewno nie pozostaje tak intensywnie jak coś czosnkowego ;-)

      Usuń
  8. wygląda bardzo smacznie i mocno wiosennie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. To chyba będzie hit mojej kuchni :) Uwielbiam pasty z makreli, to jedna z moich ulubionych ryb.

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam makrelę, a na myśl o tej paście aż mi ślinka cieknie!
    P.S. piękne naczynko z Biedronki ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny blog, codziennie tu zaglądam i czerpię inspiracje ;)
    Też chce iść na dietetykę. Mam pytanie, na ktore odpowiedzi nigdzie nie mogę znaleźć, postanowilam zapytać się juz prawie profesjonalisty ;)
    Chodzi mi o to czy po uzyskaniu tytułu licencjata można otworzyć własny gabinet?
    Z góry dziękuję za odpowiedz!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mmm, chętnie wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zrobiłam. :) Dodałam trochę roztłuczonego siemienia lnianego i kiełków rzodkiewki. Pycha! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli trochę zmodernizowałaś przepis

      Usuń
  14. Pychotka. Moja rodzina uwielbia makrelę, więc pastę przygotowuję przynajmniej raz w tygodniu. Nie dodaję tylko cebuli, za to dużo natki pietruszki. Zdażyło mi się dodać serek Bieluch light,pasta była bardziej kremowa.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.