środa, 27 listopada 2013

Ryba po grecku bez smażenia

"A co u Was je się na święta?"
To pytanie, którym dręczę wszystkich dookoła już jakiś miesiąc przed wigilią
i wciąż nie mogę się nadziwić jak różne tradycje panują w polskich domach.
Chyba nawet za jakiś czas przedstawię relacje z naszego "świątecznego stołu" :-)

Na razie jednak wspomnę o kwestii ryby.
Na wigilię nie ma u nas karpia. Nigdy nie jadłam karpia, zniknął on z menu w domu
mojej mamy od kiedy za czasów dzieciństwa wypaliła przy stole coś w stylu:
"I pomyśleć, że jeszcze rano pływał w wannie..".
Zatem nie było mi dane spróbować, a w zamian mamy ulubioną smażoną rybkę taty,
w panierce, różne się przytrafiają, w każdym razie białe i chude.
Co poza tym? A no właśnie i o tym będzie wpis! RYBA PO GRECKU! 
Moja wielka słabość i wieczny niewypał jeżeli chodzi o dietetyczne wersje tej potrawy.
Nie tym razem jednak - udało mi się zrobić wersję idealną, bez smażenia! 




Ryba po grecku bez smażenia

  • 500 g filetów z mintaja
  • 2 duże marchewki
  • 1 duża pietruszka
  • 50 g selera
  • 2 średnie cebule
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 2/3 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek

Przygotowanie potrawy zaczynamy od rozmrożenia i dokładnego odsączenia ryby -
najlepiej ułożyć jej kawałki na czystej ściereczce, która wchłonie nadmiar wody.

Obrane warzywa ucieramy na dużych oczkach tarki, a cebulę siekamy w kostkę.
Na rozgrzaną, głęboką patelnię wlewamy łyżeczkę oliwy i lekko zarumieniamy cebulkę,
mieszamy co jakiś czas i podlewamy wodą aż zmięknie, po czym wrzucamy resztę warzyw
i dusimy pod przykryciem wciąż co jakiś czas dodając odrobinę wody. Pod koniec dodajemy koncentrat pomidorowy rozmieszany z kilkoma łyżkami wody i mieszamy dokładnie.

W między czasie w sporym garnku podgrzewamy wodę - to ważne, nie gotujemy!
Woda nie powinna przekroczyć 70 stopni - w miarę możliwości używamy termometru gastronomicznego.

Osuszoną rybę nacieramy solą z obu stron i posypujemy świeżo zmielonym pieprzem,
po czym po dwa kawałki układamy obok siebie na folii i zawijamy w ciasny rulon, który
po bokach związujemy lub otaczamy drucikami/nitką i wsadzamy do gorącej wody
na 12 minut (zostawiamy na małym ogniu).


W między czasie mieszamy w szklance przecier pomidorowy z około 100 ml wody, 1/2 łyżeczki soli, pieprzem oraz ostrą papryką.
Całość wlewamy do podduszonych jarzyn i zostawiamy na małym ogniu jeszcze kilka chwil łącząc dokładnie wszystkie składniki.


Po wyjęciu ruloników z rybą odcinamy końcówki folii i delikatnie ją odwijamy, otrzymane wałeczki przenosimy na półmisek i układamy obok siebie, a następnie nakładamy przygotowane jarzyny i odstawiamy do ostygnięcia.




Wiem, na pierwszy rzut oka można mieć obawy, że ryba będzie 
surowa czy niedogotowana, ale nic z tych rzeczy! 
Wszystko pięknie się ścięło i w końcu rybka mi się nie rozpadła... :-)

29 komentarzy:

  1. uwielbiam rybę po grecku, to moja ulubiona potrawa na wigilię :) i muszę przyznać, że ciekawie wymyśliłaś tę dietetyczną wersję - rybne ruloniki wyglądają cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. genialny przepis! idealny na akademickie warunki ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja zawsze sie zastanawiam, skad sie wziela nazwa "ryba po grecku", skoro Grecy o takiej rybie nawet nie slyszeli :)
    Ale nazwa nazwa, a liczy sie smak. A ten musi byc wyborny! No i bez smazenia, wiec w to mi graj.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze przygotowuję dorsza na parze i podaję go z taką wersją warzyw :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przyznam, że nie jadłam jeszcze ryby po grecku, a twoja opcja bardzo mi podpadła do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo orginalny przepis! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. o nie, koniecznie wypróbuję ten przepis! uwielbiam rybę po grecku!

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham rybę po grecku!
    niestety w moim domu nie obejdzie się bez smażenia :( nie przekonam rodziny do Twojej zdrowszej wersji ale z pewnością zrobię ją sobie kiedyś sama na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Można też upiec rybkę w folii (w piekarniku lub na patelni), a potem delikatnie przełożyć na półmisek również się nie rozpadnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja rybkę gotuję na parze razem z warzywami.Też jest super:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. czy aby folia spożywcza w gorącej wodzie nie wydziela szkodliwych substancji?

    OdpowiedzUsuń
  12. znacznie fajniejsza wersja ryby po grecku! ;) ja w tamtym roku piekłam, ale ten sposób podoba mi się nawet bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy i zaskakujący pomysł : )

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny przepis! Muszę koniecznie zapamiętać ten sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  15. proponuję ugotować na parze bo gotowanie w foli z BPA korzystnie nie wpływa na zdrowie, polecam też świeżą a nie mrożoną rybę, np. dorsza. do takich warzyw dodaję jeszcze trochę octu jabłkowego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny pomysł z tym rulonikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. jestem pierwszy raz i wrzucam do ulubionych, świetne przepisy, nowatorskie dania, TAAK! wylądowałaś w moich zakładkach, zaraz się zabieram za gotowanie którejść z Twoich rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja robiłam z podobnymi warzywkami tylko zapiekaną w piekarniku (zapiekana razem z tymi warzywkami) - jedna z moich ulubionych wersji podawania ryby :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawsze robie warzywa właśnie wedlug tego przepisu, jedynie rybę podsmazam na oliwie, mniammniam :3

    OdpowiedzUsuń
  20. u mnie w kwestii ryby jest identycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie też nigdy nie ma karpia, ryby po grecku z resztą też nie, to raczej "nie wigilijne" danie, ale twoja wersja zapowiada się super (:
    Ciężko zrobić dietetyczne wersje świątecznych dań, np. moje ulubione pierogi z grzybami i przesmażaną kapustą (nie kiszoną) są przypadkiem beznadziejnym, nie da się ich "odchudzić", a potrafię ich zjeść ogromną ilość, bo robimy je tylko raz w roku.

    OdpowiedzUsuń
  22. Fantastyczny pomysł na dietetyczne wydanie ryby po grecku:)

    OdpowiedzUsuń
  23. czy rybę mam zawinąć tak, by folia była zawinięta w środku rulonika, czy najpierw powinnam zwinąć rybę i owinąć ją folią? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Staramy się, aby folia nie była zawinięta w rybie, bo później możne się rozpaść :) także ściskamy mocno i otaczamy ciasno tylko na zewnątrz :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja moją rybę upiekłam na silikonowej macie, posmarowanej oliwą. Zadziałało!

    OdpowiedzUsuń
  26. Hehe, i ja dręczę takim pytaniem otoczenie przed świętami :) A ludzie wciąż się dziwią. "No jak to co się u nas jada na święta? Barszcz, zupa ryba... zupa rybna? - pytam, no tak, tradycyjnie :P" A po grecku w tym roku zrobię ja, bo babcia niestety chora... mam nadzieję, że mi wyjdzie. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Koniecznie muszę nakłonić mamę, żeby ze mną taką przygotowała. ; D

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja rybkę przyprawioną, duszę między dwoma warstwami warzyw , na patelni pod pokrywką. Jest przepyszna !

    OdpowiedzUsuń
  29. Zrobiłam wczoraj. Jest przepyszne! Nie przepadam za rybami, ale zalecano mi ich spożycie przy niedoborze jodu. Właśnie znalazłam na nie sposób! Dziękuje pięknie za ten przepis, póki co każdy jaki próbowałam się sprawdził. Zacznę obserwować regularnie! :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.