niedziela, 24 listopada 2013

Lekki pieczony pasztet z marchewką

Już jest i pękam z dumy!
Mój pierwszy dietetyczny pasztet, który wbrew pesymistycznemu nastawieniu mamy
udał się dokładnie tak jak chciałam i wcale nie kruszy się zbytnio z braku tłustego mięsa.
Nie różni się tak bardzo od naszego tradycyjnego świątecznego, który kochają wszyscy 
wraz z moim narzeczonym, który za pasztetem samym w sobie nie przepada, no ale domowy, 
pieczony pasztecik na święta to co innego..

Tak czy inaczej, jest w nim dużo jarzyn, chudego mięsa drobiowego i marchew w całości
tak trochę "dla ozdoby" i złamania burego koloru :-)
A w 100 gramach ma tyle kalorii co słodki jogurt - bezcenne! :-)




Lekki pieczony pasztet z marchewką

  • 350 g wątróbki drobiowej
  • 250 g piersi z kurczaka
  • 200 g marchwi + 1 duża marchew
  • 150 g pietruszki
  • 100 g selera
  • 2 średnie cebule
  • 2 jajka + 1 białko
  • 1 łyżeczka ziela angielskiego
  • odrobina zmielonych goździków
  • 4-5 listków laurowych
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 2/3 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 2/3 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • 2/3 łyżeczki soli
  • 50 g mielonego lnu 



Wątróbkę, kurczaka oraz jarzyny (poza jedną, dużą marchewką i jedną cebulą) gotujemy w lekko osolonej wodzie wraz z listkami laurowymi i zielem angielskim, mniej więcej około godziny, po czym odstawiamy do ostygnięcia.

Składniki mielimy dwukrotnie wraz z jedną cebulą na surowo.
Do otrzymanej masy dodajemy resztę przypraw oraz jajka i mielone siemię lniane, dokładnie mieszamy i przekładamy do formy o długości 30 cm wyłożonej na dnie papierem do pieczenia.
Do masy wkładamy po środku surową marchew, dociskamy do połowy głębokości i raz jeszcze wyrównujemy całość za pomocą łyżki

Pasztet pieczemy przez 90 minut w 190'C po czym odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.


 


Jeszcze tylko miesiąc do Wigilii! :))

23 komentarze:

  1. Witaj.
    Bardzo fajny przepis. Zastanawiam się, czy zamiast wątróbki, której nie lubię, mogłabym użyć np indyka? Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie! Pasztet z samego mięska, bez podrobów, to bym zjadła :)

      Usuń
    2. Obawiam się, że taka zamiana nie przejdzie :(
      Podroby mają tak wyjątkową strukturę mięsa, która "skleja" pasztet w całość, że niestety sam drób raczej nie da rady.. lepiej pomyśleć nad innym składnikiem, ale obawiam się, że musiałby być raczej skrobiowy np soczewica czy cieciorka.

      Usuń
  2. ta marchewka w środku jest super fajna. zrobiłabym taki pasztet tylko może jakiś wege :)

    OdpowiedzUsuń
  3. na pewno zrobię, na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepis na pierwszy rzut oka super!!! Spróbuje na pewno:) Przyprawy zakupiłam w sklepie internetowym www.najlepszeprzyprawyswiata.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny ten pasztet, zrobię na bank!! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaraz oszaleje z pragnienia posiadania takie pasztetu w domu!! :/ jeju...muszę go zrobić!!

    OdpowiedzUsuń
  7. patrząc na ten pasztet już wiem, że go zrobię! zapisuję od razu i w najbliższy weekend koniecznie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wygląda ta marchewka po środku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda przepysznie :)
    tylko od czasu, kiedy poczytałam trochę o indeksie glikemicznym, wszędzie gdzie teraz widzę gotowaną marchew i seler, zapala mi się lampka ostrzegawcza…
    Może jednak warto zgrzeszyć? ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. No to skoro w nim tyle takiego chudziutkiego mięsa, to z chęcią bym się poczęstowała ;D Domowy pasztet to domowy pasztet :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy wyniki konkursu ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Wczoraj właśnie zrobiłam ! Po prostu pyszny wyszedł, dodałam tylko siemienia lnianego i ciut ostrej papryczki, bo 1 łyżeczka to zdecydowanie za dużo, nie lubie aż tak ostrego smaku :) świetny przepis, postaram się robić częściej

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię kupnych pasztetów, bo patrząc na nie zastanawiam się co tam w środku może być... i smak też nieporównywalny z pasztetem babci :) Dlatego jak zobaczyłam ten przepis, to musiałam go wypróbować! I wyszedł bardzo dobry chociaż za wątróbką nie przepadam :) Na pewno zrobię jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja zrobiłam :) I zachwycona jestem. Następnym razem trochę zmodyfikuję zestaw przypraw, ale poza tym bomba. I zamiast siemienia dałam otręby. Też sobie poradziły. A co do marchwi to jakkolwiek gotowana ma wyższy indeks glikemiczny niż surowa to jednak ma na tyle niewiele kalorii, że w ostatecznym rozrachunku nie robi to większej różnicy. A wątróbka to super zjawisko choć może nie wygląda zachęcająco. Znam jednak wiele osób, które się krzywią na wątróbkę i na żołądki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tez zrobilam! I tez z super rezultatem:) Maz zachwycony rowniez!

    OdpowiedzUsuń
  16. Upiekłam na święta - wyglądał super a smakował jeszcze lepiej, i do tego zdrowy. Yumm! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A próbowałaś kiedyś zrobić zdrowy pasztet, który byłby podobny do tego z puszki? Czy da się zrobić zdrowy pasztet, który miałby konsystencję pasty do chleba?

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.