niedziela, 7 kwietnia 2013

Przepis na zdrowe chipsy i recenzja noży Neoflam

Nie cierpię siekać cebuli.
Nie umiem tego robić, płaczę na sam jej widok zanim jeszcze dobrze
zabiorę się do obierania jej ze skórki.
Może to dlatego, że nigdy nie miałam w kuchni porządnych (ostrych..) noży, 
więc było to jeszcze trudniejsze (nie ukrywam jednak, że cebulowego testu
w eliminacjach do programu masterchef raczej bym nie przetrwała nawet z najlepszym sprzętem)

Mój stosunek do siekania cebuli (którą samą w sobie kocham i dodaję jej
ogromne ilości wszędzie gdzie to możliwe) zmienił się troszkę na lepsze
od kiedy stałam się szczęśliwą posiadaczką kolorowaśnych noży firmy Neoflam,
które może mieliście okazje gdzieś już zobaczyć, a może i używać.

Dziś oprócz przepisu postaram się sklecić obiektywną recenzję/opis naszych nowych,
kuchennych wspomagaczy, posiłkując się trochę opiniami domowników, którzy
wraz ze mną przez ostatni miesiąc testowali 6 noży z zestawu.

Zacznę może od najmniejszego - kuchenny "must have" czyli mały nożyk do obierania


Jego przydatności w kuchni chyba nie muszę opisywać - obieranie, skrobanie, wydłubywanie
oczek w ziemniakach - dla tradycjonalistów, którzy nie przerzucili się na popularne obieraczki do
warzyw - jest świetny!

Dalej mamy kolejne 3 noże, które do mnie trafiły w kolorze zielonym:



=> "Nóż do chleba" - kolejny z tych niezbędnych w kuchni, nasz stary był tak katastrofalny,
że zastanawiam się czy to nie dlatego ciągle kupujemy krojony chleb ;-)
Dobry nóż do chleba to ważna rzecz, szczególnie kiedy jemy pieczywo pełnoziarniste,
ponieważ takowe lubi się kruszyć.
Ten nóż był jedynym, który zamówiłam z powłoką ceramiczną - jak na razie nie odczuwam
żadnej różnicy w porównaniu z innymi, ale ta powłoka ma być trwalsza - zobaczymy za kilka miesięcy.

=> 2 noże uniwersalne o różnych długościach - 18 cm  i 13 cm nożyk "do jarzyn"

Owa trzynastka jest chyba obecnie najpopularniejszym nożem w domu - na prawdę
wykorzystujemy go do wszystkiego, jest wystarczająco duża, żeby na szybko pokroić
co nam akurat wpadnie w ręce, jest bardzo poręczny i ma optymalną długość.

Jego 18 centymetrowy odpowiednik jest z kolei najmniej eksploatowany, choć tato go
lubi i mówi, że jest piekielnie ostry.
A dlaczego najmniej? Bo w zestawie otrzymałam również dużego formatu "nóż do santoku" 
- który powiedzmy "wygryzł" duży uniwersalny nóż - jest REWELACYJNY! 
Uwielbiam go, mimo, że już 2 razy zaatakował z powodzeniem moje palce - z nim zrobienie sałatki jarzynowej to 5 minut roboty, że o nieszczęsnej cebuli nie wspomnę!
Jest idealny do siekania właściwie wszystkiego, można z powodzeniem kroić warzywa na 
cieniutkie plasterki, sprawdził się również przy krojeniu pieczonego mięsa - dla mnie zdecydowanie
najlepszy nóż z całego zestawu.



Na koniec "nóż do kanapek" o 15 cm ostrzu, który dosłownie zostawiłam "na koniec",
bo patrząc na niego bardzo sceptycznie, odpakowałam dopiero po paru dniach.
I jakże się pomyliłam! Nie bardzo wyobrażałam sobie rolę noża do kanapek w kuchni.
No bo do czego? Specjalny nóż do smarowania bułeczek serkiem almette?
Otóż nie - jest bardzo fajnym nożem "na kolację" :-)
Świetny do krojenia pomidorów, fajnie kroi też ser żółty i wędlinę - czyli wszystko co lubimy 
nakładać na nasze wieczorne kanapeczki.

W skład kompletnego zestawu dostępnego w ofercie Neoflam wchodzi jeszcze kilka noży,
np do sera i popularny nóż szefa kuchni - tu możecie zobaczyć wszystkie > KLIK

Każdy z nich na pewno ma swoje zastosowanie, ale uważam, że posiadanie całego kompletu
do użytku domowego jest nie konieczne - tak więc z mojej strony, gdybym miała polecać,
to zdecydowanie nóż do santoku, nożyk do obierania jarzyn, mały nóż uniwersalny, nóż do chleba
i mniejszy nóż do kanapek - jak najbardziej na tak! Oczywiście wiadomo, że każdy używa
w kuchni różnych produktów i przygotowuje różne potrawy - u nas np. nóż do sera byłby dość zbędny,
ale na pewno są osoby, które często by z takiego korzystały.

Można zakupić noże w różnych kolorach, lub skompletować sobie zestaw w jednym z nich.
Dostępne są również dwie różne powłoki - ceramiczna i żywiczna - jak już wspomniałam wcześniej,
powłoka ceramiczna jest trwalsza, a co za tym idzie noże w tej wersji są nieco droższe.

Jeżeli chodzi o to czy są ostre i jak długo - oczywiście tak - miałam okazję
używać noży tej firmy, które nie były ostrzone od nowości i po pół roku wciąż były ostre,
choć po miesiącu codziennego używania uniwersalnej 13stki do jarzyn, stwierdzam, że już
czuję troszkę różnicy w porównaniu ze stanem początkowym.
W sklepie możecie również dostać specjalną ostrzałkę przeznaczoną do tych produktów.
Dodatkowym plusem noży, na co zwróciła uwagę moja mama -  są ich wygodne rączki.

Noże można zakupić w stacjonarnych sklepach firmy Neoflam lub w sklepie internetowym:
NEOFLAM - Noże 

A na deser mam dla Was przepis na te "zdrowe chipsy", które można chrupać bez wyrzutów ;-)



Chipsy z marchwi i pietruszki
  • 1 duża marchew
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki łagodnej papryki
  • szczypta imbiru
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek
  • 1 duża pietruszka
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki granulowanego czosnku
  • 1 łyżeczka bazylii
  • odrobina pieprzu
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek


Są różne sposoby na przygotowanie warzywnych chipsów, często kroi się je też wzdłuż na cienkie
paseczki, ale ja wybrałam klasyczne okrągłe plasterki.

Obrane warzywa kroimy w plasterki o grubości około 1-1,5 mm i wkładamy osobno pietruszkę i marchew do osobnych miseczek.
Dodajemy przyprawy i mieszając staramy się rozprowadzić je w miarę równo po wszystkich plasterkach.

Na blaszce kładziemy papier do pieczenia i układamy na nim przygotowane warzywa.


Chipsów trzeba bardzo pilnować podczas pieczenia - ciężko jest określić optymalny czas ich
pobytu w piekarniku, ponieważ zależnie od tego jak cienko są pokrojone - różnie będą się zachowywały.

Docelowo pieczemy chipsy przez pierwsze 20 minut w 100 stopniach, po czym na 10-15 minut zwiększamy temperaturę do 180 stopni i pilnujemy aż zaczną się rumienić i twardnieć.
Chipsy pozostawiamy jeszcze na kilkanaście minut w wyłączonym ciepłym piekarniku, żeby zrobiły się chrupkie (wciąż często do nich zaglądamy żeby się nie spiekły!:) )

Ostudzone chipsy (jeśli jakieś zostaną) przechowujemy w szczelnie zamykanym pojemniku lub papierowej torbie.

16 komentarzy:

  1. A gdzie link do strony o nozach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Link jest zaraz pod opisem ostatniego noża, ale dopiszę jeszcze pod koniec recenzji adres do sklepu internetowego :-)

      Usuń
    2. O, jakoś przeoczyłam, chyba dlatego, ze link nie pogrubiony, teraz już widzę, dziękuję :)

      Odpowiedz

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. hej. ze swojej strony, jeśli mogę, polecam właśnie nóż szefa kuchni którego nie posiadasz... mam go od roku i jest moim ulubionym i uniwersalnym nożem. Później zakochałam się w Santoku... musiałam go mieć! Kilka miesięcy temu go sobie sprawiłam... i troszkę się rozczarowałam... niestety nie polubiliśmy się tak bardzo jak z szefem kuchni... dlatego polecam, jeśli będziesz miała sposobność, sprawić sobie nóż szefa kuchni. Mam wersję z dziurkami i nie chcę się z nim rozstawać :) co do użytkowania noży to wszystkie inne poszły w odstawkę, a używałam Fiskarsa. Jedyną wadą jaką mają noże Neoflam to to, że powłoka nierówno się ściera, a myjąc je szorstką stroną gąbki, rysuje... ups! to tyle z mojej strony.

    pozdrawiam
    Lidia
    http://kucharzenieipieczenie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysłów na zdrowe chipsy jest mnóstwo, ale jakoś się wcześniej na nie nie zdecydowałam. Kto wie z jakiego powodu.. Teraz mnie przekonałaś i chyba w najbliższym czasie wypróbuję Twoją wersję ;) Pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę jutro kupić marchewkę i pietruszkę i zrobić, bardzo smacznie to wygląda. : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacja te noże, mnie też brakuje takich porządnych noży. Co do czipsów - ja zwykle jadam na surowo takie warzywa i zdrowo sobie chrupię, ale z chęcią wypróbuję tego przepisu. Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
  7. takie chipsy można śmiało wsuwać :)
    a może - świetne! :) chętnie bym sobie takie kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  8. widziałam już dawno u Siaśki takie chipsy

    OdpowiedzUsuń
  9. mmm warzywne chipsy - pycha ! zdrowie ;D
    fajne te noże , mam podobne tylko innej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ile one mają kalorii na 100 gramów?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja polecam z selera - poezja ;o) + sól czosnkowa i papryka. Pyszniutkie, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. te czipsy są mega, czasem można kupić takie na dziale wege, ale jak za marchewkę to mają spory koszt, świetny przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam kiedyś w sklepie chipsy jabłkowe o smaku truskawkowym, marchewkowe też się gdzieś przewinęły. A jak one smakują w ogóle po upieczeniu? Te z selera, o których pisze Margarita też brzmią nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zastanawiam się nad zakupem kolorowych noży.
    Martwię się jednak cyz będą one dobre. Myślę konkretnie o tych : http://www.toys4boys.pl/noze-taylor-s-eye-witness-teczowe-item3165.html


    www.feelharder.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.