wtorek, 8 stycznia 2013

O błonniku i ciasteczkach z otrębów

Czy wiecie jak ważny jest w diecie błonnik?
Jestem pewna, że każdemu z Was „coś tam” obiło się o uszy..

Dlaczego jest on aż tak ważny w naszej diecie i.. co to w ogóle jest?
Błonnik jest nietrawionym przez nasz przewód pokarmowy węglowodanem,
który nie jest wykorzystywany jako źródło energii, ale spełnia inne, bardzo ważne role:
-Pobudza nasz przewód pokarmowy do pracy, dzięki czemu usuwanie niestrawionych resztek pokarmu jest sprawniejsze
-Ma zdolność silnego wiązania wody – czyli pęcznieje, przez co na dłużej czujemy się najedzeni
-Zmniejsza wchłanianie cholesterolu
-Zmniejsza ryzyko kamicy pęcherzyka żółciowego i nowotworu jelita grubego
-Korzystnie wpływa na mikroflorę bakteryjną w jelitach

Ile powinniśmy go spożywać dziennie?
Od 20 do 40 g na dobę tj. średnio 12 g błonnika na każde spożyte 1000 kalorii

W kwestii ciekawostki – właśnie zapoznałam się z najnowszymi badaniami statystycznymi
przeprowadzonymi przez pracowników Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu
i.. nie jest z nami tak źle, ale niestety z roku na rok spożycie błonnika spada.
Obecnie wciąż mieścimy się w normie, ale na przełomie 10 lat spożycie spadło aż o 5 gram.
Tak czy inaczej chyba ratuje nas fakt, że Polacy kochają chleb, bo właśnie z produktów 
zbożowych pochodzi znaczna część tego składnika w naszej diecie :- )

Jak już wiemy co to jest i po co .. to jeszcze „czym to się je?”
A no właśnie – błonnikową bombą oczywiście są otręby pszenne, które kilkakrotnie 
przebijają kolejne produkty ze szczytu listy..
Otręby otrębami – wiadomo, że nie zjadamy ich garściami, więc myśląc o bardziej codziennych produktach spożywczych, należy wymienić w pierwszej kolejności pełnoziarniste produkty zbożowe,
warzywa oraz owoce i bakalie.
Gdzie jeszcze?

Okazuje się, że do diety można dodać sobie trochę błonnika prosto z.. porannej kawy.

Znana pewnie Wam kawa zbożowa „Inka” pojawiła się niedawno w nowej błonnikowej odsłonie,
zawierając w swoim składzie Inulinę, która jest nie tylko jednym z rodzajów rozpuszczalnego błonnika, ale też naturalnym prebiotykiem, a więc tak jak wspomniałam wcześniej stymuluje wzrost pożytecznych bakterii jelitowych.

 

 Zawartość błonnika w produkcie jest naprawdę duża, więc spory kubek takiej kawy o poranku na pewno korzystnie wpłynie na pracę przewodu pokarmowego (wypróbowałam : - ) )


Wy zresztą też niedługo będziecie mieli okazję, bo będzie konkurs i caaaaałe mnóstwo próbek do rozdania, przyda się Wam do „strawienia” świąt, sylwestra, karnawału.. ależ to łasuchowanie się przeciąga ;- )

Tymczasem mam dla Was przepis na moje nowe ulubione ciastka bombowo błonnikowo kokosowe!




Otrębowe ciasteczka kokosowe
Przepis na 12 dużych ciastek

  • 80 g otrębów
  • 60 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 30 g wiórek kokosowych
  • 20 g masła
  • aromat migdałowy
  • 45 g miodu
  • 1 jajko
  • 220 ml jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki ciemnego kakao


Przepis jest naprawdę prosty, czyli prawie "jednogarnkowy".

Do miski wsypujemy wszystkie suche składniki, następnie dodajemy jogurt, roztopione masło
i lekko ubite trzepaczką jajko.
Na końcu dodajemy odrobinę aromatu migdałowego i całość mieszamy łyżką na gęstą masę.

Przygotowujemy blaszkę z papierem do pieczenia, na której układamy ciastka, które formujemy w dłoniach na placuszki grubości około 0,8-1 cm.

Ciasteczka pieczemy około 25 minut w 180 stopniach. 
 
  


45 komentarzy:

  1. Muszą być przepyszne :) I do tego jakie zdrowe :) Bardzo chętnie schrupałabym takie ciastka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę sobie upolować tą błonnikową inkę, szukałam jej w jednym ze sklepów, ale niestety nie znalazłam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam kawy zbożowe. Niedawno kupiłam Inkę z błonnikiem i muszę powiedzieć,że bardzo przypadła mi do gustu. :) A ciasteczka bardzo apetyczne.

    OdpowiedzUsuń
  4. otręby pszenne dodaję prawie do wszystkiego, są genialne!;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kawa zbożowa i miastecka jako zdrowy zestaw to coś, co zdecydowanie do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. robię je, robię jutro po szkole! ale mam pytanie jaki to ma być jogurt? chodzi o naturalny? :)) mogłabyś podać jakąś konkretną nazwę, jaki polecasz, bo zawsze boję się, że po odstępstwie od przepisu, moje wypieki będą niejadalne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze używam naturalnej Activii, ewentualnie Zott : )

      Usuń
  8. super, a czy bez jogurtu też wyjdą?

    OdpowiedzUsuń
  9. mogę wpaść na ciasteczka i kawę?
    oj proszę ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ajaj, poluję od dawna na tą Inkę i nigdzie znaleźć jej nie mogę,niestety.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super ciastka :) Co prawda nie jestem zbyt mocny w branży że tak powiem "cukierniczej" ale może moja dziewczyna poda pomocną dłoń w procesie tworzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham otręby, zdrowe mixy płatkowe itp. A ciacha z nich i to domowe to raj dla mej duszy i ciała :) Ja te niedobory w średniej spożycia nadrabiam za wielu :) choc to tez nie jest za dobrze spożywać zbyt dużo otrębów lub w momencie mniejszego spożycia napojów też mogą powstać komplikacje jelitowe...
    A ciacha robię co chwilkę z różnych wymyślnych i swoich przepisów, zapraszam tez do siebie na Zdrowego Karmelka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Błonnik jest bardzo ważny. Ja dziś kupiłam sobie taki w proszku do dosypywania do potraw ciekawe czy coś da :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne te ciacha, a inkę piję od czasu do czasu, ale tą zwykłą.
    Muszę zrobić je w weekend.

    OdpowiedzUsuń
  15. W przeliczeniu na łyżeczki ile miodu dodać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie 2 porządne łyżki (spróbuj "na koniec języka" surowe ciasto czy jest słodkie :) )

      Usuń
  16. przepis już sobie zanotowałam i jutro od rana będę pichcić, ciasteczka wyglądają baaardzo apetycznie:) A.

    OdpowiedzUsuń
  17. Super przepis, znałam już wcześniej niemal identyczny, ale ten wydaje się jeszcze bardziej apetyczny. Pozdrawiam i życzę smacznego :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj tak, błonnik jest bardzo ważny i dobrze, że o tym wspomniałaś, a przepis na ciasteczka super :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pyszna jest ta Inka :) Ciacha pewnie też :D

    OdpowiedzUsuń
  20. mniam , te ciacha idealne do kawy czy do moich owsianek <3 pycha !

    OdpowiedzUsuń
  21. pamietac trzeba ze miod i orzechy traca swoje zdrwotne wlasciwosci przy tem juz 80 stopni a wiec w takich ciastakch sa bezwartosciowe; pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. czy ta Inka wspomaga perystaltykę? po świętach mój organizm chyba jeszcze nie doszedł do siebie i jelita słabiej działają... czy możesz coś poradzić? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak! Pij dużo (taka Inka też będzie korzystna) i staraj się dosypywać otrębów np do jogurtu czy innych dań : )

      Usuń
  23. myślisz ze mogę zastąpić mąkę pszenna częściowo mąką żytnią razową np. w proporcjach pół na pół? Czy ciastka mogą wtedy wyjść niezjadliwe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak - mąka żytnia ma charakterystyczny smak, ale w proporcji 50/50 nie powinna jakoś popsuć ciastek:)

      Usuń
  24. Zrobiłam, wyszły lepsze, niż się spodziewałam. Dobry pomysł na wykorzystanie zalegających otrębów, następnym razem dodam jeszcze rodzynek, bo wydaje mi się, że będą pasowały.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wyglądają pysznie :) mam jednak pytanie, ile takie ciacha mogą sobie czekać na konsumpcję? planuję zrobić sobie jedną porządną porcję i później podjadać jakiś czas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli będziesz je przechowywała w szczelnym pojemniku to powinny spokojnie trochę poleżeć :)
      Nie wiem dokładnie ile, ale ja trzymałam kilka z nich zupełnie na wierzchu przez 3 dni i wciąż były smaczne, więc w zamknięciu na pewno dłużej wytrzymają.

      Usuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam Twojego bloga i zaglądam tu regularnie, mimo że do tej pory było to tylko czajenie się i podziwianie bez komentowania;) Inspirujesz mnie do odżywiania się zdrowo, cieszę się, że w świecie czipsów, coli i tigerów jest jeszcze oprócz mnie ktoś, komu zależy na tym aby mieć na talerzu samo zdrowie;)
    Pozdrawiam, obserwuję i zapraszam Cię na mój rozwijający się blog szafiarsko - refkelsyjny;)
    Pyzoletka

    OdpowiedzUsuń
  28. Super, że piszesz o błonniku, kiedyś zwracałam uwagę na to, czy jest go dużo w mojej diecie czy nie. Ostatnio jakoś przestałam to kontrolować ze względu na wiele innych rzeczy, typu odpowiednia ilość warzyw i owoców itp., jakoś nie potrafię skupić się na wszystkim. Ale przypomniałaś mi i mnie zainspirowałaś, więc dzięki! Od dzisiaj błonnik górą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ile takie ciasteczka maja kalorii?;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Płatki owsiane. Doskonałe źródło BŁONNIKA ale też zdrowych węglowodanów i żelaza. Sam codziennie jem na śniadanie placek owsiany i czuję się doskonale ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. A co z otrębami owsianymi? Czy one nie mają więcej błonnika niż te pszenne i chyba są zdrowsze? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciastka przepyszne! Masz świetnego bloga, zdecydowanie nadajesz kolorów diecie :D

    OdpowiedzUsuń
  33. z nieba mi spadłaś! :) wypróbuję niebawem, bo od dawna szukam ciekawego przepisu na coś z wykorzystaniem otrąb pszennych... Ten przepis brzmi rewelacyjnie, bo uwielbiam koks i resztę składników :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dzięki dietetycznum fanaberiom odkryłąm nowy wymiar gotowania i co najważniejsze jedzenia! Zmieniam nawyki żywieniowe razem z pomysłami na blogu:))
    Chętnie poczytałabym o pomysłach na posiłki w pracy? albo szybkie i łatwe przepisy dla jelitowców:)

    P:S Po przeczytaniu tego wpisu po raz pierwszy w życiu kupiłam i wypiłam kawę zbożową i już wiem, że zostanę jej fanką.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Inka to najlepsza kawa :) jestem jej fanką od dłuższego czasu. Nie pijam już kawy z kofeiną i to jest mój sukces :). Przymierzam się własnie do zrobienia ciasteczek otrębowych. Twoje wyglądają bardzo smakowicie mmmm. Zjadła bym do herbatki :)

    Zapraszam na mój blog:
    http://mojazaczarowanakuchnia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Inka to najlepsza kawa :) jestem jej fanką od dłuższego czasu. Nie pijam już kawy z kofeiną i to jest mój sukces :). Przymierzam się własnie do zrobienia ciasteczek otrębowych. Twoje wyglądają bardzo smakowicie mmmm. Zjadła bym do herbatki :)

    Zapraszam na mój blog:
    http://mojazaczarowanakuchnia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. porcja czyli 1 ciastko ma 86 kcal..?

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.