niedziela, 26 sierpnia 2012

O moim lekkim grillu i prezentach

W ramach robienia fajnych rzeczy z moją drugą połową, chadzamy sobie na moją działkę
i robimy grilla.
Ja z racji ehm.. pozbywania się zbędnego balastu, który przywiozłam sobie z Hong Kongu
niestety ni jak nie mam w jadłospisie kiełbaski, karczku ani kaszanki.
Ale nie ma tego złego, mój grill ma dwa dietetyczne aspekty, a mianowicie idę bądź wracam
na piechotkę, więc jestem do przodu o 45 minut spaceru, a drugi..
No tak, co za niespodzianka, warzywa i kurczak.

Na grilla zabieram moje nowe "narzędzie uniwersalne", które dostałam od aledobre.pl
czyli wielofunkcyjną, dwustronną łyżkę, która muszę przyznać faktycznie jest przydatna!




Tym samym pozwolę sobie ustosunkować się do tego co możemy przeczytać w opisie:

Można mieszać potrawy w garnku i w patelni - także o delikatnym dniem - wtedy jest dużą łyżką do mieszania - Prawda, abstrahując od tego że zaokrąglonym plastikiem trudno zrobić patelni krzywdę, to jedna ze stron wykończona jest silikonem, więc z czystym sumieniem możemy mieszać po każdej powierzchni.

Można odcedzić mniejsze porcje potrawy, wyłowić jajko z wody lub warzywa z zupy - zastępuje mały cedzak - Zdecydowanie tak! Bardzo fajny aspekt produktu, spokojnie można wyławiać bez odcedzania różne rzeczy np knedle, kluski, czy właśnie jajka, lub choćby porcje ryżu.

Można nałożyć krem lub masę na ciasto - świetnie sprawdza się jako szpatuła - Oczywiście jak najbardziej, mamy do wyboru większą, płaską końcówkę, którą możemy np rozsmarować nałożony krem, jak również koniec w kształcie łyżki, który świetnie sprawdzi się w nakładaniu ciasta do foremek na muffiny.

Odwracać kotlety, krokiety, naleśniki i placki podczas smażenia - to wygodne narzędzie, przydatne przy smażeniu wszelkich potraw - Tego chyba nie muszę komentować - od tego właśnie są szpatułki!

Szybko pokroić miękkie warzywa lub ryby i mięsa - także na patelni lub w garnku - bo ząbkowana krawędź jest na tyle delikatna, że ich nie zniszczy, ale da sobie radę z produktami spożywczymi - Mini nożyk faktycznie się sprawdza, na działce posiekałam nim nawet cebulę, a cukinię pokroiłam w na prawdę zgrabne i cienkie plasterki, co widać na zdjęciach niżej.


Jednym słowem naprawdę fajna rzecz, szczególnie gdy gdzieś wyjeżdżamy, lub nie mamy wiele miejsca w kuchni na posiadanie pod ręką wszystkich tych przyborów, które normalnie zastępują ten UNI-Tool. Myślę, że w mieszkaniu studenckim też dobrze by się odnalazła! ;-)

Wróćmy jednak do sedna sprawy..


Grillowany kurczak z warzywami na ostro i sosem czosnkowym
Porcja dla 2 osób
  • 1 pierś z kurczaka
  • 1/2 ostrej papryczki
  • 1 czerwona papryka
  • 250 g pieczarek
  • 1 średnia cebula
  • 1 mała cukinia
  • przyprawa do grilla
  • pieprz
Sos czosnkowy:
  • 150 ml jogurtu naturalnego
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki granulowanego czosnku
  • + opcjonalnie trochę utartego ogórka


Dzień przed grillowaniem mięso dzielimy na mniejsze kawałki (najlepiej na szerokie paski), nacieramy pieprzem i zasypujemy ulubioną przyprawą do grilla.

Do grillowania warzyw będzie nam potrzebna aluminiowa tacka, chyba, że jesteście w posiadaniu jakiegoś rusztu z bardzo drobnymi kratkami, ale raczej się z takim nie spotkałam.

Ostrą papryczkę siekamy na małe kawałeczki, paprykę kroimy na kawałki, właściwie "jak leci". Cukinie kroimy w plastry (jak się po fakcie okazało, lepiej w nieco grubsze ok 0,5 cm).
Obrane pieczarki kroimy w plasterki, a cebule w drobną kostkę.
Wszystkie warzywa umieszczamy na tacce, posypujemy odrobiną przyprawy do grilla, następnie umieszczamy na ruszcie i co jakiś czas mieszamy.


Mięso grillujemy na początku na kratkach obok tacki, ale po kilku minutach wsadzamy je do warzyw.

Gotową mieszankę podajemy z jogurtowym sosem czosnkowym (i chrupiąca bułą, jeśli ktoś jada;) )


A tak przy okazji talerzyk Tomka i kolejny z prezentów - sos barbecue "spicy&hot".
Jestem nieobiektywna, kocham sos barbecue i ten też jest pyszny z faktycznie charakterystycznym wędzonym aromatem.. mniam! Na dodatek jak na dość wyraźnie słodki smak jest stosunkowo niskokaloryczny. Mam nadzieje, że miodowy będzie równie smaczny.



Oby jeszcze było kilka ładnych dni..

19 komentarzy:

  1. też ją dostałam i jest bardzo przydatna :) dostałaś paczkę w sierpniu od aledobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ta jest z lipca, przyszła jak jeszcze byłam w HK, więc publikuje z dużym opóźnieniem ;-)

      Usuń
  2. Uwielbiam grillowanego kurczaka. Dobrze przyprawionego, z tym aromatem ziół i warzywami... Pychota!

    OdpowiedzUsuń
  3. Grillowe smakołyki pysznie wyglądają!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka sama lyzka, ale 4w1 jest teraz dostepna w tchibo :> A kurczaczek smakowicie wyglada <3
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. ja bym wybrała Twój grillowy talerz, grillowany kurczak z warzywami jak dla mnie wygrywa ze wszystkim^^
    bardzo fajna ta łyżka, wszystko można nią zrobic, muszę sobie taką sprawic, teraz już wiem gdzie znajdę dobrą:)

    OdpowiedzUsuń
  6. kurczak z grilla najlepszy!:) pycha!
    i łyżka świetna! też chcę, teeeż! ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyrządzasz takie pyszne potrway a nie potrafisz zastąpić tej sztucznej zmiksowanej przyprawy do grilla (nie znoszę ich) jakąś własną mieszanką przypraw / ziół? ... Poza tym nie taki zdrowy kurczak jak go malują .. niestety

    OdpowiedzUsuń
  8. PS Polecam krewetki z grilla - pyszności! Ciekawe tylko czy w Polsce mozna dostac wzglednie dobrej jakosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do przyprawy z grilla, domyślam się że pytanie "czy nie potrafię" było retoryczne, więc powiem po prostu, że używam bardzo dobrej przyprawy do grilla, którą dostałam z aledobre.pl i uwielbiam wszystkie ich mieszanki.
      Co do kurczaka - to nie nowość, że nie jest to najzdrowsze mięso biorąc pod uwagę sposób hodowli kurcząt, ale niestety nic na to nie poradzę.
      Co do krewetek - nie mogę nawet na nie patrzeć, nie mówiąc o jedzeniu, dlatego też wśród 125 przepisów żadnej tu nie znajdziesz ;-)

      Usuń
  9. Krewetkli akurat skomplikowane w przyrządzeniu nie są, więc przepisów szukać u Ciebie nie muszę.
    PS Nie musiałaś aż tak opryskliwie odpisywac. Moje pytanie bylo zadane z czystej ciekawosci, bo alfa i omega w gotowaniu nie jestem i zawsze fajnie przeczytac cos nowego i wykorzystac to pozniej w swojej diecie.
    Szkoda, ze uzywasz gotowej (sponsorowanej jak widac) mieszanki zamiast uzywac prawdziwych przypraw bo samo pokrojenie i wrzucenie warzyw na ruszt gotowaniem nie jest, nawet dla takiego laika jak ja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie miało być opryskliwe, po prostu ja odebrałam Twój komentarz jako nieco "zgryźliwy" (może niesłusznie). W 90% doprawiam mięso nie używając mieszanek, więc Twoje zacytowane wcześniej przeze mnie zdanie wydało mi się być nieco złośliwe, dlatego odpowiedziałam w podobnym tonie.
      Skoro wypowiadasz się na tematy jakości mięsa i przypraw to nie nazywaj się laikiem.
      Skoro to nie jest dla Ciebie gotowanie, to jak nazwiesz pokrojenie warzyw i zrobienie sałatki na przykład?
      Nie bardzo widzę sens takich komentarzy.

      Usuń
  10. Widzisz ... Jestem zdania, że pokroić warzywa - posypać czymś z opakowania i wrzucić na ruszt potrafiłaby nawet małpa ;) I dla mnie gotowaniem to nie jest. Co do sałatki zaś, skoro już o tym wspomniałaś jeśli zalejesz ją jakimś gotowym sosem, to też moje zdanie na ten temat jest podobne ..
    Może i sensu takich komentarzy nie ma, skoro dostałaś produkt sponsorowany i musiałaś go w mniejszym czy większym stopniu w poście wykorzystać ;P
    Byłam ciekawa jak byś to doprawiła na swój własny sposob - tak, z góry odpowiadam, że sama nie mam na ten temat duzego pojęcia, ale na pewno tyle e wiem e prawdziwe przyprawy sa lepsze w smaku i zdrowsze ni te mixy w puszkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze, ze sama jestem na etapie zmiany swoich nawykow zywieniowych na troche lepsze, i staram sie bardziej swiadomie dobieracposzczegolne produkty do dan. Moze dlatego razi mnie troche jesli ktos prowadzi bloga o gotowaniu, a uzywa gotowych juz produktow. Mimo to pewnie i tak cos tam u Ciebie wynajde, co mi przypasuje, a czego nie wiedzialam.

      To juz nie tyczy sie Ciebie ale prztypomniala mi sie jeszcze dziewczyna, ktora chciala zablysnac wlasnorecznie przygotowana tortilla w duchu wiesz-co-jesz, tyle ze sos i ciasto na tortille kupila juz gotowe w LIDLU :D

      Usuń
    2. oj, w podobny sposób możnaby komentowac wszystkie potrawy w których ktoś używa sosu sojowego, curry, ziół prowansalskich- to przecież też są gotowe mieszanki, prawda?;) Nie popadajmy w paranoje, sos BBQ nie stanowi w dzisiejszym przepisie nawet przyprawy, jest jedynie wspomniany. Myślę, że mądrzej byłoby poprosić o stworzenie przepisu na domowy ketchup czy cokolwiek, niż przytaczać takie, hm, ciekawe porównania.
      pozdrawiam

      Usuń
    3. feta: Małe sprostowanie, nie mówiłam o sosie BBQ bo do kiełbasy (a ściślej mówiąc do tego co ona w sobie zawiera ;) pasuje doskonale.

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kompletnie nie umiem gotować, grillować również. Wolę leniuchować na hamaku. Ale pokażę mężowi ten wpis, on jest specjalistą od grilla.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.