Ostatnimi resztkami sił wspomagana napojem energetycznym, który kupiłam parę godzin temu w akcie desperacji wreszcie mogę powiedzieć KONIEC SESJI.
No, przynajmniej do września, bo co do pozytywnego wyniku wczorajszego egzaminu to nie mam aż takiej pewności, raczej 50% szans.. także trzymajcie kciuki, we wtorek wyniki :-)
Teraz nadrobię wszystkie kuchenne zaległości, przyda się parę przepisów na zapas przed wyjazdem..
Ale o tym to za tydzień.
Tym czasem domowe buły pełne słonecznika!
Słonecznikowe bułeczki pszenno żytnie
Przepis na około 9 bułek
Drożdże rozprowadzamy w ciepłym mleku, dodajemy łyżeczkę cukru oraz mąki pszennej. Odczekujemy około 15 minut, aż całość zacznie się pienić.
Rozczyn łączymy z resztą składników i wyrabiamy elastyczne ciasto, które przykrywamy ściereczką i odczekujemy około 90 minut aż wyrośnie.
W międzyczasie raz "przebijamy" je palcami podczas wyrastania.
Gotowe ciasto rozwałkowujemy na prostokątny placek i kroimy go na mniejsze prostokąty, które następnie układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy do wyrośnięcia kolejne 30 minut.
Pu upływie tego czasu bułki smarujemy mlekiem i posypujemy słonecznikiem, który następnie delikatnie dociskamy do bułeczek.
Pieczemy w temp 190 'C około 25 minut.
No, przynajmniej do września, bo co do pozytywnego wyniku wczorajszego egzaminu to nie mam aż takiej pewności, raczej 50% szans.. także trzymajcie kciuki, we wtorek wyniki :-)
Teraz nadrobię wszystkie kuchenne zaległości, przyda się parę przepisów na zapas przed wyjazdem..
Ale o tym to za tydzień.
Tym czasem domowe buły pełne słonecznika!
Słonecznikowe bułeczki pszenno żytnie
Przepis na około 9 bułek
- 250 g mąki pszennej
- 100 g mąki żytniej
- 150 ml wody
- 100 ml mleka
- 60 g słonecznika + 30g do posypania
- 20 g świeżych drożdży
- 1 i 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka cukru
- 10 ml oliwy
Drożdże rozprowadzamy w ciepłym mleku, dodajemy łyżeczkę cukru oraz mąki pszennej. Odczekujemy około 15 minut, aż całość zacznie się pienić.
Rozczyn łączymy z resztą składników i wyrabiamy elastyczne ciasto, które przykrywamy ściereczką i odczekujemy około 90 minut aż wyrośnie.
W międzyczasie raz "przebijamy" je palcami podczas wyrastania.
Gotowe ciasto rozwałkowujemy na prostokątny placek i kroimy go na mniejsze prostokąty, które następnie układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy do wyrośnięcia kolejne 30 minut.
Pu upływie tego czasu bułki smarujemy mlekiem i posypujemy słonecznikiem, który następnie delikatnie dociskamy do bułeczek.
Pieczemy w temp 190 'C około 25 minut.




cudowne, ach, wspaniałe!
OdpowiedzUsuńtaka bułeczka na początek dnia, rajskie śniadanko!
a mleko sojowe zamiast normalnego się nada?
OdpowiedzUsuńMyślę, że tak. Możesz również zastąpić je 50 g śmietany i dodatkowo 50 g wody (wtedy w przepisie rozpuszczamy drożdże w wodzie)
Usuńsmakowite bułeczki :) zazdroszczę końca sesji, u mnie jeszcze wszystko przede mną
OdpowiedzUsuńwygladaja jak te sklepowe. ale oczywiscie musza smakować bez porownania (:
OdpowiedzUsuńCzemu nigdy nie piekłam kwadratowych bułeczek? Wyglądają uroczo :)
OdpowiedzUsuńkwadratowe, ze słonecznikiem.. jak w piekarni tuż obok :) warto takie mieć u siebie :)
OdpowiedzUsuńna pewno skorzystam z przpeisu dziękuję
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie bułki posypanej ziarnami. Idealne do kanapek. :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie bułeczki, kolejne jakie zrobię będą prostokątne :) I zazdroszczę końca sesji!
OdpowiedzUsuńFantastyczne bułeczki. Ja ostatnio również przygotowała taki hit- bułeczki mleczne. Rewelacja
OdpowiedzUsuńtroche mi nie wyszło...już na etapie ciasta. Było luźne, klejące i absolutnie nie do rozwałkowania czy pokrojenia.
OdpowiedzUsuńCzasem to wina mąki, wtedy trzeba dodać do ciasta więcej i podsypać sporo przy wałkowaniu. Mam nadzieje, że następnym razem się uda!
Usuńw takim razie po sesji próba nr 2 :D
OdpowiedzUsuńWyglądają wspaniale, jak z piekarni, ale na pewno w smaku jeszcze lepsze!
OdpowiedzUsuń