sobota, 2 czerwca 2012

Słonecznikowe bułeczki pszenno żytnie

Ostatnimi resztkami sił wspomagana napojem energetycznym, który kupiłam parę godzin temu w akcie desperacji wreszcie mogę powiedzieć KONIEC SESJI.
No, przynajmniej do września, bo co do pozytywnego wyniku wczorajszego egzaminu to nie mam aż takiej pewności, raczej 50% szans.. także trzymajcie kciuki, we wtorek wyniki :-)
Teraz nadrobię wszystkie kuchenne zaległości, przyda się parę przepisów na zapas przed wyjazdem..
Ale o tym to za tydzień.
Tym czasem domowe buły pełne słonecznika! 




Słonecznikowe bułeczki pszenno żytnie 
Przepis na około 9 bułek

  • 250 g mąki pszennej
  • 100 g mąki żytniej
  • 150 ml wody
  • 100 ml mleka
  • 60 g słonecznika + 30g do posypania
  • 20 g świeżych drożdży
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 10 ml oliwy



Drożdże rozprowadzamy w ciepłym mleku, dodajemy łyżeczkę cukru oraz mąki pszennej. Odczekujemy około 15 minut, aż całość zacznie się pienić.

Rozczyn łączymy z resztą składników i wyrabiamy elastyczne ciasto, które przykrywamy ściereczką i odczekujemy około 90 minut aż wyrośnie.
W międzyczasie raz "przebijamy" je palcami podczas wyrastania.

Gotowe ciasto rozwałkowujemy na prostokątny placek i kroimy go na mniejsze prostokąty, które następnie układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy do wyrośnięcia kolejne 30 minut.


Pu upływie tego czasu bułki smarujemy mlekiem i posypujemy słonecznikiem, który następnie delikatnie dociskamy do bułeczek.

Pieczemy w temp 190 'C około 25 minut.

22 komentarze:

  1. cudowne, ach, wspaniałe!
    taka bułeczka na początek dnia, rajskie śniadanko!

    OdpowiedzUsuń
  2. a mleko sojowe zamiast normalnego się nada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak. Możesz również zastąpić je 50 g śmietany i dodatkowo 50 g wody (wtedy w przepisie rozpuszczamy drożdże w wodzie)

      Usuń
  3. smakowite bułeczki :) zazdroszczę końca sesji, u mnie jeszcze wszystko przede mną

    OdpowiedzUsuń
  4. wygladaja jak te sklepowe. ale oczywiscie musza smakować bez porownania (:

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu nigdy nie piekłam kwadratowych bułeczek? Wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kwadratowe, ze słonecznikiem.. jak w piekarni tuż obok :) warto takie mieć u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. na pewno skorzystam z przpeisu dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię takie bułki posypanej ziarnami. Idealne do kanapek. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie bułeczki, kolejne jakie zrobię będą prostokątne :) I zazdroszczę końca sesji!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczne bułeczki. Ja ostatnio również przygotowała taki hit- bułeczki mleczne. Rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  11. troche mi nie wyszło...już na etapie ciasta. Było luźne, klejące i absolutnie nie do rozwałkowania czy pokrojenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem to wina mąki, wtedy trzeba dodać do ciasta więcej i podsypać sporo przy wałkowaniu. Mam nadzieje, że następnym razem się uda!

      Usuń
  12. w takim razie po sesji próba nr 2 :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają wspaniale, jak z piekarni, ale na pewno w smaku jeszcze lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  14. Super cud miod bułeczki ahhh az chce sie je schupac <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Niedawno wyjęłam je z piekarnika, wyszły przepyszne! Jednak następnym razem użyję mąki pełnoziarnistej do wypieku chleba, zobaczymy co mi wyjdzie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzisiaj je zrobiłam :) Niestety nie wyszły mi idealne - w piekarniku prawie w ogóle nie urosły... Chyba za bardzo rozwałkowałam ciasto (wcześniej nie było problemu z wyrośnięciem)...

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy zamiast mąki pszennej można dac pełnoziarnista? albo pół na pół?

    OdpowiedzUsuń
  19. Przeglądam ten blog od deski do deski, jest super! Ale zastanawia mnie jedno. Na blogu jest dużo pieczywa, jednak żadne nie jest na zakwasie (przeoczyłam?), który jest o niebo zdrowszy. Czemu tak? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeoczyłaś :-) np tu:
      http://dietetycznie-w-kuchni.blogspot.com/2012/04/garnek-rzymski-i-moj-pierwszy-chleb-na.html
      Aczkolwiek nie przyjaźnię się z zakwasem, zaniedbuję go zawsze i szybko "umiera" ;-)

      Usuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.