Nigdy nie byłam mistrzynią naleśników, jakoś wole omlety.
Naleśniki zawsze mi się rwały albo wychodziły za grube.
Ale dzisiaj się udały! Cieniutkie, pyszne, kakaowe z mąki żytniej..
I wszystkie zjadłam sama, a co! Potrzebuje energii do nauki.
No.. energii do szukania motywacji do nauki.. :)
Kakaowe naleśniki z sosem bananowym
Na ciasto naleśnikowe:
Do miski wbijamy 2 jajka, wlewamy mleko, miód, wsypujemy mąkę, kakao i otręby i dokładnie mieszamy trzepaczką, tak aby powstało niezbyt gęste ciasto naleśnikowe.
Na dobrze rozgrzaną patelnie (!) wylewamy odrobinę ciasta i szybko rozprowadzamy jego cienką warstwę po całej jej powierzchni.
Po 1-2 minutach smażenia na małym ogniu - obracamy na drugą stronę na kolejną minutę.
W ten sposób powinniśmy uzyskać około 6 naleśników.
Jako dodatek przygotowujemy słodki cynamonowy serek dodając do chudego twarogu odrobinę jogurtu, miodu i cynamonu.
Całość polewamy sosem bananowym - wystarczy zblenderować banana z 2-3 łyżkami lekkiego jogurtu naturalnego.
Naleśniki zawsze mi się rwały albo wychodziły za grube.
Ale dzisiaj się udały! Cieniutkie, pyszne, kakaowe z mąki żytniej..
I wszystkie zjadłam sama, a co! Potrzebuje energii do nauki.
No.. energii do szukania motywacji do nauki.. :)
Kakaowe naleśniki z sosem bananowym
Na ciasto naleśnikowe:
- 25 g mąki żytniej
- 5 g otrębów pszennych
- 2 jajka
- 100 ml mleka
- 2 łyżki kakao
- 1 łyżka miodu
- 70 g chudego twarogu
- 50 ml jogurtu
- cynamon
- 1 łyżka miodu
- 50 g banana
- 50 ml jogurtu 0%
Do miski wbijamy 2 jajka, wlewamy mleko, miód, wsypujemy mąkę, kakao i otręby i dokładnie mieszamy trzepaczką, tak aby powstało niezbyt gęste ciasto naleśnikowe.
Na dobrze rozgrzaną patelnie (!) wylewamy odrobinę ciasta i szybko rozprowadzamy jego cienką warstwę po całej jej powierzchni.
Po 1-2 minutach smażenia na małym ogniu - obracamy na drugą stronę na kolejną minutę.
W ten sposób powinniśmy uzyskać około 6 naleśników.
Jako dodatek przygotowujemy słodki cynamonowy serek dodając do chudego twarogu odrobinę jogurtu, miodu i cynamonu.
Całość polewamy sosem bananowym - wystarczy zblenderować banana z 2-3 łyżkami lekkiego jogurtu naturalnego.





Wyglądają pysznie!
OdpowiedzUsuńMniam... Takiego połączenia jeszcze nie widziałam :)
OdpowiedzUsuńjakiego typu mąki żytniej używasz?
OdpowiedzUsuńMąka żytnia Gdańskie Młyny :)
UsuńTe wyszly idealne - a z bananowym sosem musza smakowac pysznie!
OdpowiedzUsuńTo musiało być pyszne, ja właśnie rzadko robię kakaowe, a nawet wcale :P Trzeba uzupełnić zaległości :D
OdpowiedzUsuńKurcze jak ja robiłam naleśniki zytnie na duzej pateni to strasznie sie kleiły :( czy tomozlewe ze dałam wode gazowana
OdpowiedzUsuńuwielbiam naleśniki :) a już z sosem bananowym wręcz kocham :)
OdpowiedzUsuńciekawy przepis, muszę koniecznie wypróbować, bo wyglądają pysznie :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam na:
verde-scuro.blogspot.com
pysznie!
OdpowiedzUsuńwyglądają niezwykle smakowicie
OdpowiedzUsuńDlaczego mi się oprzyklejaly do patelni ?
OdpowiedzUsuńBardzo możliwe, że to wina patelni. Ja niestety dopiero po latach dorobiłam się takiej, na której spokojnie moge wszystko smażyć bez tłuszczu i nic sie nie przypala ani nie przykleja :)
UsuńWyglądają niesamowicie!
OdpowiedzUsuńSą śliczne, ja bym chyba 19 musiała usmażyć, żeby mi chociaż 20 taki ładny wyszedł :D
OdpowiedzUsuńteż czasem mam ochotę na taką zdrową porcję naleśników ;p
OdpowiedzUsuńAle bosko wyglądają! Chyba sobie takie zrobię, bo mi motywacja do nauki uciekła, szukanie jej jest energochłonne :>
OdpowiedzUsuńSama często robię naleśniki, ale muszę przyznać że nie wyglądają tak apetycznie jak Twoje ! :)
OdpowiedzUsuńKakao i banany - dla mnie połączenie idealne:)
OdpowiedzUsuńwyglądają fantastycznie!
OdpowiedzUsuń'potrzebuję energii do szukania motywacji do nauki'... skąd ja to znam! :D Hm, naleśniki wyglądają na lepsze źródło energii niż lody waniliowe o 23:00... :P
OdpowiedzUsuńWyglądają bajecznie. I penie tak smakują;)
OdpowiedzUsuńile waży jeden naleśnik?
OdpowiedzUsuńJakie kakao dodałaś? takie słodkie czy gorzkie do wypieków?
OdpowiedzUsuńGorzkie do wypieków :)
UsuńPyszne i bardzo sycące naleśniki. Ja niestety nie mam takiej fajnej patelni jak ty ale odrobina oliwy rozprowadzona wacikiem po gorącej patelni wystarczyła i naleśniki się udały.
OdpowiedzUsuń