niedziela, 8 kwietnia 2012

Jak bułeczki na święta, to tylko domowe.

Nie miałam ostatnio zbyt wiele czasu, zabrakło wpisu z życzeniami
dla wszystkich czytelników i innych blogerów, dlatego może jeszcze nie
do końca spóźnione - Wesołych Świąt!
Życzę Wam tego, czego życzyłabym samej sobie, wypoczynku i chociaż
2 dni "świętego" spokoju, nabrania sił na kolejne dni pracy/szkoły.
Oczywiście jak na kulinarnego bloga przystało - również wszystkiego najsmaczniejszego :-)


A przy okazji jakby ktoś miał ochotę rano wstać i upiec gorące bułeczki na rodzinne śniadanie..



Bułeczki drożdżowe ze słonecznikiem i siemieniem lnianym
Przepis na 8 sporych bułek

  • 330 g mąki pszennej
  • 60 g mąki żytniej
  • 1/2 szklanki śmietany 12%
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/3 szklanki wody
  • 25 g drożdży
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 10 ml oliwy
  • 30 g siemienia lnianego
  • 30 g ziaren słonecznika
  • mleko do posmarowania bułek


Mleko podgrzewamy, dodajemy cukier i drożdże, odstawiamy na około 10 min aż się spienią.

Do mąki dodajemy sól, siemię i słonecznik, oliwę, oraz resztę płynnych składników i wyrabiamy ciasto.

Po około godzinie, gdy ciasto podwoi objętość dzielimy je na ok 8 równych części i formujemy okrągłe bułeczki, które układamy na papierze do pieczenia.



Znów pozwalamy im trochę wyrosnąć i smarujemy mlekiem, dodatkowo możemy posypać je po wierzchu ziarenkami.



Pieczemy w temperaturze 180 stopni ok 25 minut.

23 komentarze:

  1. Załapię się na jedną? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. pysznie wyglądają i są na pewno duuużo zdrowsze niż kupne.. super przepis

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają przepysznie... fajny przepis :) Wesołych Świąt! I duuuużo uśmiechu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne bułeczki :). Wesołych i smakowitych świąt.

    OdpowiedzUsuń
  5. A mogłabys napisać jak to z drozdzami suszonymi, bo tylko do nich mam dostęp? Będę wdzięczna! Wesołych Świat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suchych drożdży około 10-12 gram :-) Wesołych dla Ciebie również!

      Usuń
  6. Domowe pieczywo to musi być coś, jak na razie brak mi do nich odwagi, ale może się kiedyś skuszę, by je upiec...
    Wesołych i smacznych! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zdecydowani Cię popieram w tejże kwestii!
    na dodatek takie cudowne te Twoje bułeczki... aż żal się nie skusić!

    OdpowiedzUsuń
  8. ooohh, domowe bułeczki... :)
    Wręcz rozpływam się, czując (!) ich zapach płynący z Twych zdjęć. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Idealne na sniadanie i nie ma to jak zapach świeżych bułeczek wyciąganych z piekarnika :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Domowe pieczywo jest najlepsze, nie dorówna kupnemu:). A ten zapach unoszący się piekarnika... istna poezja:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne te bułeczki i zgadzam się, domowe są najlepsze :)

    Jednak ja jeszcze w innej sprawie :)
    Mam pytanie do specjalistki, a niestety nie sposób wysłać do Ciebie maila (wciąż pojawia się komunikat, że adres nieprawidłowy), tak więc pozwoliłam sobie zadać je tutaj.
    Wiadomo, że produkty jak najmniej przetworzone są najlepsze dla zdrowia, ale niektórych nie sposób tak spożyć, albo nie pozwala na to sezonowość naszego klimatu.
    W związku z tym, jak obróbka termiczna wpływa na właściwości odżywcze i witaminy zawarte w produktach spożywczych (owoce, warzywa, zioła, sery, mleko, jaja)? Ile z tego tracimy podczas gotowania, zapiekania, mrożenia i jak sprawić by jednak było one jak najbardziej cenne odżywczo po tej obróbce ?
    Jeśli możesz pokrótce odpowiedzieć, ewentualnie podać jakieś źródła, gdzie znajdę w miarę jasna i czytelną odpowiedź zgodną z najnowszą wiedzą, to będę wdzięczna :) Chodzi mi głównie o praktykę do zastosowania w kuchni.

    Z góry dziękuję za odpowiedź (najlepiej napisz na maila, proszę)
    i pozdrawiam, życząc miłego odpoczynku świątecznego,

    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tak, uwielbiam domowe bułeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakbyś mogła uzupełnić kaloryczność twoich wcześniejszych dań byłoby naprawdę bosko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się w miarę możliwości pouzupełniać wsteczne wpisy, ale to dość czasochłonne :)

      Usuń
  14. Witam

    Właśnie rozpoczęłam zabawę z pieczeniem pieczywa domowego, bo to sklepowe pieczywo coraz mniej i mniej mi smakuje, no jakoś daję radę więc zaczynam poszukiwać innych przepisów. Wczoraj pomieszałam mąkę pełnoziarnistą z pszenną (w przepisie miałam tylko pszenną) no i bułeczki trochę mi usiadły ale już wiem, że to normalne i można dodać więcej drożdży :)> To teraz spróbuję te upiec i mam ochotę na bagietkę bagietkę. Więc zaraz po pracy pędzę do sklepu po mąkę i będę piec :). Bo nie ma to jak domowe pieczywo.

    OdpowiedzUsuń
  15. 1 porcja = 1 bułeczka? pytam bo wydaje mi się niemożliwe to aby jedne miała prawie 250 kalorii!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bułka ma 100 gram, więc tak, to 250 kalorii :-) przeciętna bułka kajzerka ma w 100 g grubo ponad 300 kalorii.

      Usuń
  16. ojej, żyłam ze świadomością że ok 150 :) szok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle kalorii ma jedna mala kajzerka czyli taka ktora zazwyczaj kupujemy, ale wazy ona 50g, a ta z przepisu dwukrotnie wiecej :)

      Usuń
    2. Chyba nie do końca tak jest. Grahamki rzeczywiście ważą od50 do 80 g, ale ich kaloryczność na 100 g produktu to ok. 260 kcal. Ponad 300 kcal na 100 g mają bułeczki śniadaniowe, słodkie.

      Polecam stronę: http://www.tabele-kalorii.pl

      Dziś biorę się za wypiek bułeczek z Twoich przepisów. Domowe, to domowe: świeże i przede wszystkim wiem co jest "w środku" :):):).
      Mam automat do pieczenia chleba, więc wykorzystam go do wyrobienia i wyrośnięcia ciasta. Przy cieście na pizzę super się sprawdza. Tak trochę "na leniucha" :):):)
      Pozdrawiam
      Asia

      Usuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.