niedziela, 26 lutego 2012

Hamburger = miska płatków z mlekiem?

(To change the language please use the translator on the right -->> )


Ostatnio siostra namówiła mnie do oglądnięcia pierwszego odcinka
amerykańskiego serialu "my big fat diet".
Abstrahując od tego o czym jest, od razu w pierwszym odcinku poruszony
zostaje problem społeczeństwa, które porównując różne dania, kompletnie 
nie ma pojęcia, które z nich jest najmniej/najbardziej kaloryczne.


Pomyślałam sobie, że unaocznię to nieco dzisiejszym przepisem.


Czy zjadasz czasem na śniadanie pełną miskę płatków typu fit z mlekiem,
czy choćby zwykłych kukurydzianych? Wydaje Ci się, że właśnie zjadłaś/eś
ten przysłowiowy "dietetyczny" posiłek? Otóż niekoniecznie.
Skupiając się na samej wartości energetycznej- miska pełna płatków
(a szczególnie w połączeniu z ciężkim musli) spokojnie dobija do 100 gram,
połączona z mlekiem (nawet nisko tłuszczowym np 1,5%) około 200 ml
to razem około 450 kalorii! Przy dodatku słodkich płatków np "cini minis"
czy klasycznych czekoladowych kuleczek może dobić nawet do 500.


Dla porównania mam dla Was dzisiaj propozycję domowego hamburgera!
1 hamburger (który był naprawdę duży) z dodatkiem keczupu to ok 450 kcal.
a więc, czyżby...?

Domowe hamburgery
(przepis na 4 hamburgery)

Składniki na hamburgerowe bułki:
  • 150 g mąki żytniej
  • 100 g mąki pszennej
  • 15 g masła
  • 30 ml jogurtu naturalnego
  • 50 ml wody
  • 10 g drożdży
  • 80 g cebuli
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1/2 łyżeczki miodu
  • 1 łyżeczka soli
  • odrobina sezamu do posypania 
  • 1 jajko do posmarowania bułeczek
Składniki do przygotowania mięsa:
  • 300 g mielonego mięsa wieprzowego (od szynki)
  • 1 jajo
  • 2 łyżki posiekanej pietruszki
  • 1 łyżeczka mąki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki chili
  • pieprz (ja dodałam ok 1/2 łyżeczki)
  • Przyprawa do grilla
Dodatkowo:
  • Sałata lodowa (u mnie po jednym liściu do każdego hamburgera)
  • 2 średnie pomidory
  • 70 g kapusty pekińskiej
  • 50 g czerwonej cebuli
  • 50 ml jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki musztardy



Przygotowanie bułek:

Cebulę drobno posiekać, podsmażać na patelni z 15 g masła (można również podlać trochę wodą).
Na sam koniec, gdy cebulka już będzie miękka dodajemy pół łyżki miodu i podsmażamy jeszcze 1-2 minuty, następnie zdejmujemy patelnię z ognia i studzimy cebulę ok 5-10 minut.

W między czasie drożdże rozpuszczamy w 50 ml ciepłej wody z dodatkiem odrobiny cukru.


Rozczyn łączymy z resztą składników, dodajemy cebulę i wyrabiamy ciasto, które powinno następnie wyrastać około 1,5 godziny.


Gotowe ciasto dzielimy na 4 równe części, które dłońmi formujemy i rozklepujemy na duże płaskie placuszki o średnicy około 12 cm, układamy na papierze do pieczenia i pozwalamy wyrastać jeszcze około 30 minut. Po tym czasie smarujemy je bardzo dokładnie dość gruba warstwą roztrzepanego jajka i posypujemy delikatnie ziarenkami sezamu.
Pieczemy w 180 stopniach ok 15 (lub dłużej, aż się zarumienią).


Przygotowanie mięsa:
Pietruszkę należy drobno poszatkować i dodać do zmielonego mięsa wraz z przyprawami, mąką i jajkiem, całość dokładnie mieszamy.



Na rozgrzaną patelnię nakładamy porcję mięsa, którą posypujemy dość obficie przyprawą do grilla i "podsmażamy" z obu stron.


Do hamburgerów oprócz sałaty i pomidora włożyłam również "mini sałatkę" -
Kapustę pekińska i czerwoną cebulę należy drobno posiekać i połączyć z
jogurtem wymieszanym z musztardą.




Były pyszne! 
Ostatni ledwo doczekał się na moją druga połowę, 
bo tato był silnie oburzony, że nie może zjeść też tego, który został i ..
CZEMU TAK MAŁO?!

25 komentarzy:

  1. Osobiście nie wiem czy bym skonsumowała takiego hamburgera, ale rodzinka i znajomi by oszaleli na ich widok, zapach!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Super przepis muszę go wypróbować :)wstyd się przyznać ale nie miałam pojęcia, że hamburger i płatki na mleko mają podobną ilość kalorii :)pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna propozycja, ale jeszcze bardziej zainteresowała mnie informacja o misce płatków z mlekiem, która dobija do 500kcal :o w związku z tym mam pytanie: może mogłabyś podsunąć jakieś pomysły na lekkie śniadanko? Przyzwyczaiłam się już do owsianki z jogurtem, ale chciałabym jakoś urozmaicić śniadaniowe menu :)
    Pozdrawiam,
    Julka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się publikować czasem coś śniadaniowego :)
      Tym czasem polecam moje ulubione:

      http://dietetycznie-w-kuchni.blogspot.com/2012/01/kasza-manna-z-jabkiem.html

      Smacznego!

      Usuń
    2. Kaszka manna to świetny pomysł na śniadanie, że też sama na to nie wpadłam ;) dzięki za podpowiedź i czekam na kolejne (nie tylko śniadaniowe) posty.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. znam ten problem... dlatego unikam płatków, a słodkich już nie wspomnę.
    jednak te Twoje hamburgery... warte grzechu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się unikać płatków - płatki jem jedynie z jogurtami i wtedy wsypuję niespełna garstkę płatków, więc jest smacznie, chrupiąco, ale nie aż tak kalorycznie.
      Hamburger - mniam!

      Usuń
  5. Zaskoczyłaś mnie tymi płatkami! A takie niewinne i dietetyczne się wydają. Ale to podobnie jak z plaskiem tortilli który wydaje się taki lekki, dietetyczny i lepszy od pieczywa. A tu buch, patrzysz a on sam bez dodatków ma około 200kcal...
    A swoją stroną takiemu hamburgerowi też nie potrafiłabym się oprzeć!

    OdpowiedzUsuń
  6. Już dawno zrezygnowaliśmy ze słodkich płatków, nawet odzwyczailiśmy się i nie mamy ochoty na wspomniane ciniminis. Za to na śniadanie mamy prawie zawsze owsiankę z otrębów. pewnie też sporo kalorii, ale bardzo zdrowo.
    Domowe hamburgery są genialne. Choć u nas królują raczej czisburgery, bo plasterka topionego sera na mięsku nie możemy sobie odmówić. Czasami (ale od święta) dodajemy bekon. Są wtedy przegenialne. Mięsko smażymy na grilu elektrycznym, na którym potem przez kilkanaście sekund podgrzewamy bułki. I to naprawdę dużo daje, pieczywo robi się chrupkie, dopełnia całość. Rozmarzyłam się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po słodkie płatki sięgam bardzo rzadko, czasami raz, dwa razy do roku. Zdecydowanie bardziej wolę domową granolę. A domowe hamburgery już od bardzo dawna chodzą mi po głowie. Twój wygląda pysznie! :)

      Usuń
  7. Ja o płatkach wiedziałam - to, że mają napisane fit na opakowaniu jeszcze o niczym nie znaczy. Wczoraj nawet oglądałam takie jakieś fit w małej saszetce. 100g miało 464 kcal. Dlaczego? Bo i cukier i syrop glukozowo-fruktozowy. Nie wspominając o płatklach typu nesquik, które odstawiłam już kilka lat temu :P

    I fajnie, w końcu mam przepis na domową bułkę do hamburgerów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Problem, o którym piszesz we wstępie jest oczywiście obecny i nie podważam jego prawdziwości. Jednak w moim mniemaniu znacznie gorsze jest wszechobecne przekonanie, iż nasza wiedza dot. żywienia może kończyć się na wartości energetycznej abyśmy byli w stanie ułożyć zdrową, zbilansowaną dietę redukcyjną. Jeśli chodzi o domowe hamburgery - od dawna chcę ich spróbować, Twoje wyglądają naprawdę apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam, dlatego od razu zaznaczyłam, że mowa tylko o kwestiach wartości energetycznych.
      Mam nadzieje, że po studiach uda mi się pracować z ludźmi, a szczególnie z młodzieżą i dziećmi - w kwestii szeroko pojętej edukacji żywieniowej, bo czasem na prawdę aż przykro patrzeć/słuchać na jakim jest poziomie :(

      Usuń
  9. Domowe hamburgery są najlepsze! A ten Twój jest idealny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie tam nawet nie rusza taki bilans kalorii, aczkolwiek co mnie niezmiennie dziwi to fakt, jak coś co jest ryżowo-pszenne może być "fit"? :O Sto razy bardziej na śniadania polecam owsiankę, przynajmniej ma to sporo błonnika i aminokwasów czego nie można powiedzieć o ryżu i pszenicy;)No i problem płatków kukurydzianych- bardzo wysoki IG, przez co dawanie im dzieciom na śniadanie uważam za bzdurę- godzinę po takim śniadaniu już są głodne.

    Myślę że możemy kiedyś połączyć siły i po zawodowym fachu zorganizować jakąś fajną akcję kulinarną.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale smakowicie wyglądają te hamburgery!

    OdpowiedzUsuń
  12. masz rację- płatki śniadaniowe to zło!:)
    ja tam wolę trochę otrębów wymieszać z jogurtem naturalnym albo twarożkiem i zajadać:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam. Mam na imię Barbara i chodzę do 2 klasy liceum o profilu humanistycznym. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad dietetyką. Fascynuje mnie zdrowy styl życia, ale nie jestem pewna, czy dałabym sobie radę na tym kierunku. Chciałam się spytać, co o tym myślisz? Czy dietetyka jest ciężki kierunkiem, nie dla humanistów?

    OdpowiedzUsuń
  14. nie powiem na takiego domowego burgera bym się skusiła :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Jako smakosz hamburgerów uznaję użycie mięsa wieprzowego zamiast wołowiny za profanację!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zrobiłam dzisiaj i choć bułeczki nie urosły mi tak pięknie i ledwo dało się przekroić takie płaskie, w smaku było świetne ;) Dziękuję za przepis!

    Mam jeszcze pytanie, bo to mogła być w sumie przyczyna kiepskiego wyrośnięcia - jedno jajo podane w składnikach to jajo do posmarowania bułek czy do ciasta? Po zastanowieniu dodałam je do masy i zagniotłam, ale wciąż mam wątpliwość :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponawiam pytanie: jajko do ciasta, czy tylko do posmarowania?

      Usuń
    2. Jajko jest do posmarowania bułek - już poprawiam tę nieścisłość :-)

      Usuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.